Witam.
Jestem dziewczyną, mam 15 lat i cerę mieszaną. Od jakiegoś (hm.. długiego) czasu pojawiają mi się zaskórniki, innymi słowy - wągry. Nie mam ich na całej twarzy, ale występują głównie między brwiami (ehh!) i na nosie i ostatnio zauważyłam, że wyskoczyło mi coś na skroniach i policzkach koło nosa. Między brwiami jest najwięcej, nigdzie nie mam ich tak wiele, choć na ogół są niewidoczne. Na nosie pojawiają się rzadziej, lecz tzw. "czarne kropki" mam cały czas.
Co wieczór po umyciu twarzy zaczynam wyciskać, ale problem tkwi w tym, że nie umiem tego robić, więc zostają czerwone plamy, wybulwienia i strupy. Jest to straszne, dlatego każdego ranka nakładam w tych miejscach korektor w płynie. Niestety, jest to specyfik, który tworzy tzw. "maskę", więc moja twarz nigdy nie wygląda dobrze.
Codziennie obiecuję sobie, że nie będę już niczego wyciskać, jednak nie potrafię patrzeć na małe bulwki między brwiami.
Mianowicie, mam do Was pytania:
1) Czy znacie jakiś specyfik, który likwiduje wągierki? Coś do przyłożenia na twarz, do stosowania miejscowego lub jeszcze inny?
2) Czy polecacie jakiś dobry kryjący podkład lub korektor, który nie tworzy "maski" na twarzy? Najlepiej byłoby, gdyby taki kosmetyk po nałożeniu nie był widoczny. Chodzi mi też o szeroki wybór kolorów, ponieważ mam fatalną, naturalnie ciemną cerę.
Z góry dziękuję za pomoc,
pozdrawiam..
Karolina