Pomogła: 1 raz Dołączyła: 21 Sie 2009 Posty: 668 Skąd: okolice Szczecina
Wysłany: 2009-09-30, 13:49
u mnie w miasteczku otwieraja inter marche, i niestety moi rodzice juz sie podniecaja promocjami, dostepnoscia roznych produktow itd. a ja za to jestem fanka wiejskich jajek, prawdziwej marchewki z ziemi, prawdziwego pomidora i ziemniaka.
a tak na marginesie: kiedys w markecie w Anglii [asda czy jakos tak] spotkalam ziemniaki zapakowane w woreczku, juz obrane, gotowe do gotowania ... :)
Pomogła: 6 razy Dołączyła: 10 Sie 2009 Posty: 2307 Skąd: Lubelszczyzna
Wysłany: 2009-09-30, 13:53
wtrącę się w rozmowę bo znam pracowników naszych biedronek i wiem jaki maja system, na każdej zmianie jest przynajmniej dwóch mężczyzn i to oni rozwożą towar tzw. paleciakami, bo teraz już nikt nie nosi towaru z magazynu własnymi rękoma, a kobiety pracują przy metkowaniu, na kasie siedzą, dokładają towary na półkę, sprzątają itp toteż nie mogę powiedzieć, że wszędzie kobiety są wykorzystywane...
Pati, zapraszam Cię na kawę i musli
valdi... Nie ujmując nikomu, jesteś mężczyzną, a kobiety dobrze wiedzą, że proszki, płyny do prania czy naczyń, kosmetyki, wszystko co tańsze nie sprawdza się na dłuższą metę. I tu nie chodzi nawet o drogę promocji, tylko po prostu o skład i rezultaty. A jestem w domu, sprzątam, piorę, gotuję i mam w tej kwestii porównanie, bo również na początku wychodziłam z założenia, że może coś tańszego... Niestety, pomyliłam się.
_________________ Dobry wygląd jest wyrazem szacunku dla innych, a przede wszystkim dla nas samych.
Ale mężczyźni tez piorą, zmywają naczynia etc. No chyba, że ktoś nie umie
Ja uzywam (uwaga reklama! )
płyn do prania ręcznego: Booster
płyn do naczyń: Cytrusek
szampon do włosów: Eva Natura
płyn do podłogi: Floor Gold Drop
mleczko do umywalki: Dix
Haha, tak sie składa, że kiedys miałem długie włosy i też uzywałem szamponów typu Rosa czy czarna rzepa i było OK. Ale wiadomo, że włosy włosom nierówne.
Tak czy owak, wspominałem nie tylko o szamponie, ale i o innych art chemicznych.
Tak się składa, że mój chłopak też miał długie włosy i tego szamponu nie dotknie... Więc to nie tylko moje zdanie. Spróbuj użyć szamponu z Loreal'a albo profesjonalnego szamponu fryzjerskiego, może zmienisz zdanie na ten temat.
_________________ Dobry wygląd jest wyrazem szacunku dla innych, a przede wszystkim dla nas samych.
No ale przeciez napisałem, że włosy włosom nierówne. Jednemu pasuje Eva innemu Loreal. Moja dziewczyna dostała kiedyś jakiś Pantene Pro V i po kilku myciach odtsawiła na półkę. Tu nie marka odgrywa rolę, ale włosy i skóra głowy właśnie..
Poza tym to nie wątek o szamponach tylko o Biedronce, Pani Moderator
Nie życzę sobie szyderstwa, zaledwie po 19 postach, Panie Użytkowniku!
Z dziewczynami wiemy co nieco na temat jakości szamponów i innych kosmetyków. Poza tym rozdrabniając się, nie ja zaczęłam od porównywania płynów do podłogi, czy mleczka do umywalki. Forum jest forum kosmetycznym, więc nawiązałam do szamponu. Zresztą, nie chce mi się dywagować na ten temat dłużej.
_________________ Dobry wygląd jest wyrazem szacunku dla innych, a przede wszystkim dla nas samych.
tak czytam te brednie i glupoty... wiec musialem sie nawet zarejestrowac zeby moc odpisac
valdi napisał/a:
idą tam kobiety zmuszone sytuacją życiową, które są potem wyzyskiwane. Nie robienie zakupów w marketach to po prostu znak solidarności z nimi oraz wyraz niezadowolenia z polityki marketu: nie bedziemy tam kupować jeśli nie będziecie dobrze traktować pracowników.
troche logicznego myslenia czlowieczku... ida tam panie ktore nie maja pracy a potrzebuja $$... Taki wesoly Valdi idzie na zakupy do pana Józka... Biedronka nie ma klientow, wiec pojawiaja sie zwolnienia, lub calkowite zamkniecie sklepu... Rzczywiscie w ten sposob pomożesz tym pania... Kasa im z nieba poleci no ale wazne ze w biedronce nie pracuja i nikt ich nie wykorzystuje... nie pomyslisz juz ze taki market daje miejsca pracy ktorych normalnie po prostu by nie bylo... bo na takim smiesznym osiedlowym sklepie pracuje sie o 6 do 23 łacznie z niedzielami. I to wykorzystywaniem nie jest! Najpierw poznaj smak pracy u takiego prywaciarza w sklepiczku osiedlowym a potem bierz glos...
valdi napisał/a:
w takich firmach łatwiej jest walczyc o prawa pracownika niż w wielkim molochu..
jasne... u prywaciarza wyglda to mniej wiecej tak: Nie pasuje?! wypad... znajdzie sie innego "robola". Wiec ta walka o prawa jest raczej krotka
valdi napisał/a:
Ja uzywam (uwaga reklama! )
płyn do prania ręcznego: Booster
płyn do naczyń: Cytrusek
szampon do włosów: Eva Natura
płyn do podłogi: Floor Gold Drop
mleczko do umywalki: Dix
i chodzisz w poplamionych ubraniach lub czarnej koszulce z zaciekami od plynu, naczynia masz niedomyte, przy zmywaniu leci łupież jak snieg na swieta, na podlodze moze masz gumolit... a umywalka zrobila sie szara...
Takie czasy ze za jakosc sie placi. Idziesz w osiedlowym sklepiku kupic te ekstra produkty i placisz tyle ile za dobre produkty w markecie, a jakosc tych nieznanych pozostawia wiele do zyczenia
Poza tym jezeli mialbys taki osiedlowy sklepik jak ja to raczej wolalbys isc do marketu!!! jedna wielka melina... Same zule od rana do 23... a nawet pozniej bo kupowali sobie %% na zapas i siedzieli przed tym sklepem, strach samochod pod domem zostawic bo zabraknie kasy na wino to ci szybe zbija i radio wyciagna... zenada... okno uchylisz to ciagle w nocy "kur@#$" leca itp... Powiedzialem sobie ze NIC tam nie kupie... i chyba poskutkowalo.. po 3-4 latach sklep zamkneli i jest spokoj!
zeby nie bylo ze OT robie, to ja do biedronki chodze tylko po piwo malinowe TRIXX
valdi napisał/a:
idą tam kobiety zmuszone sytuacją życiową, które są potem wyzyskiwane. Nie robienie zakupów w marketach to po prostu znak solidarności z nimi oraz wyraz niezadowolenia z polityki marketu: nie bedziemy tam kupować jeśli nie będziecie dobrze traktować pracowników.
troche logicznego myslenia czlowieczku... ida tam panie ktore nie maja pracy a potrzebuja $$... Taki wesoly Valdi idzie na zakupy do pana Józka... Biedronka nie ma klientow, wiec pojawiaja sie zwolnienia, lub calkowite zamkniecie sklepu... Rzczywiscie w ten sposob pomożesz tym pania... Kasa im z nieba poleci no ale wazne ze w biedronce nie pracuja i nikt ich nie wykorzystuje... nie pomyslisz juz ze taki market daje miejsca pracy ktorych normalnie po prostu by nie bylo... bo na takim smiesznym osiedlowym sklepie pracuje sie o 6 do 23 łacznie z niedzielami. I to wykorzystywaniem nie jest! Najpierw poznaj smak pracy u takiego prywaciarza w sklepiczku osiedlowym a potem bierz glos...
Tak sie składa, że pracuje u prywaciarza i jak na razie nie zamierzam mu wymierzać pozwu o wyzysk. Co do Biedronki: tak daje miejsca pracy, ale tez i je zabiera wymiatając drobny handel i stopując możliwość powstawania kolejnych podmiotów.
xyz napisał/a:
valdi napisał/a:
w takich firmach łatwiej jest walczyc o prawa pracownika niż w wielkim molochu..
jasne... u prywaciarza wyglda to mniej wiecej tak: Nie pasuje?! wypad... znajdzie sie innego "robola". Wiec ta walka o prawa jest raczej krotka
a czy rozmowa z kierownictwem supermarketu wyglada inaczej? Nie mówię, że nie ma wyzysku w sklepach prywatnych. Piszę tylko, że są to inne warunki pracy.
xyz napisał/a:
valdi napisał/a:
Ja uzywam (uwaga reklama! )
płyn do prania ręcznego: Booster
płyn do naczyń: Cytrusek
szampon do włosów: Eva Natura
płyn do podłogi: Floor Gold Drop
mleczko do umywalki: Dix
i chodzisz w poplamionych ubraniach lub czarnej koszulce z zaciekami od plynu, naczynia masz niedomyte, przy zmywaniu leci łupież jak snieg na swieta, na podlodze moze masz gumolit... a umywalka zrobila sie szara...
Takie czasy ze za jakosc sie placi. Idziesz w osiedlowym sklepiku kupic te ekstra produkty i placisz tyle ile za dobre produkty w markecie, a jakosc tych nieznanych pozostawia wiele do zyczenia
No i tu strzelasz kulą w płot, posługując się bzdurnym stereotypem. Skoro Justyna Steczkowska reklamuje szampon za 10zł to na bank jest on lepszy od nieznanego za 6zł. A tak poza tym skąd wiesz, że jakość tej nieznanje chemii jest gorsza od reklamowanej skoro jej nie znasz?
xyz napisał/a:
Poza tym jezeli mialbys taki osiedlowy sklepik jak ja to raczej wolalbys isc do marketu!!! jedna wielka melina... Same zule od rana do 23
Sorry, ale to nie jest kwestia sklepu tylko okolicy, w której ten sklep istnieje. Mam sklep pod blokiem i jakoś nie chodzę po zarzyganych chodnikach.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum