Makowa Coś już napisała
Dołączyła: 05 Maj 2010 Posty: 23 Skąd: Kielce
Wysłany: 2010-11-20, 09:29
Zakupy jako hobby?
Zaczynam może trochę poważny temat ale naprawdę zastanawiam się czy to jakaś nasza przypadłość czy znak czasów czy może coś innego. Chodzi mi o traktowanie zakupów jako hobby. Moje koleżanki na przykład wybierają się na zakupy praktycznie w każdy weekend, nawet jeżeli nie mają pieniędzy - chodzą do centrów handlowych i godzinami spacerują po sklepach, przymierzają ciuchy, plotkują itp. Przyznam szczerze, że u siebie też zaobserwowałam, że po chodzenie do takich miejsc sprawia mi przyjemność, nie wiem dlaczego ale relaksuję się i mogę zgubić w tłumie a przy okazji pooglądać ładne rzeczy (nawet takie na które mnie nie stać). Jak to jest u was?
Agusia77 Beauty Forum TEAM www.photoblog.pl/aagusia77
Ja nie lubię chodzić po sklepach jak nie mam pieniędzy, bo to nie ma sensu. Idę do sklepu i kupuję to co potrzebne. Często chodzę do lumpeksu, ale to też jak mam pieniądze i jak chcę coś kupić:)
Dokładnie jak Agnieszka... Też nie lubię chodzić bez celu. Zwłaszcza, jak nie mam pieniędzy na to... Co więcej, sama pracuję jako sprzedawca i strasznie mnie irytuje, jak widzę ludzi "łażących" bez celu :P...
_________________ Dobry wygląd jest wyrazem szacunku dla innych, a przede wszystkim dla nas samych.
vexgirl Stała bywalczyni narcystyczno - egocentryczna
Dołączyła: 26 Paź 2010 Posty: 78 Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-11-22, 10:41
Takie niestety nastały czasy. Ludzie zamiast do muzeum, teatru, kawiarni idą do tzw "galerii". Przyjaciólki coraz rzadziej spotykaja się na kawie gdzieś w Rynku, czy w kawiarni z prawdziwego zdarzenia, tylko idą sobie połazić po sklepach. To przypadłość XXI wieku...
_________________ I'm one of those bad things that happen to good people...
Ja nie lubię chodzić po sklepach, gdy wiem, że nie mam kasy i nie mogę sobie na nic pozwolić. To jest bezsensu. Jak już się nudzę i chce sobie umilić czas to idę z koleżankami do galerii na lody, pizze itp... i czasem zaglądniemy do paru sklepów, ale żebym miała tak chodzić bez celu to jestem na nie! Co innego jak ma się kasę, wtedy aż chce się żyć :)
Makowa Coś już napisała
Dołączyła: 05 Maj 2010 Posty: 23 Skąd: Kielce
Wysłany: 2010-11-23, 15:13
O, no to należycie do wyjątków w takim razie. Przynajmniej oceniając na podstawie rozmów z moimi znajomymi. Nawet nie do końca chodzi mi tylko o oglądanie ciuchów kiedy nie mamy pieniędzy na kupno. Zwróćcie uwagę, że kiedy się idzie do takiego miejsca jak np. CH Blue City w Warszawie to jest to nie tylko centrum handlowe ale też coś w rodzaju parku rozrywki i nawet są tam miejsca gdzie można zjeść czy posiedzieć przy kawie. Być może właśnie stąd bierze się to zjawisko - centra handlowe przyciągają coraz większą ilością atrakcji, dlatego tak chętnie tam chodzimy...
Pomogła: 6 razy Dołączyła: 10 Sie 2009 Posty: 2307 Skąd: Lubelszczyzna
Wysłany: 2010-11-23, 16:00
W niedzielę na angielskim gadaliśmy o tym, dlaczego centa handlowe są tak popularne i czemu ludzie potrafią spędzać w nich nawet całe dnie
To wszystko było na przykładzie Plazy w Lublinie.
Faktycznie, jest tam wszystko: sklepy, bankomaty, kawiarnie, toalety, kina, punkty sieci komórkowych, nawet banki, więc można tak siedzieć, siedzieć...
Makowa Coś już napisała
Dołączyła: 05 Maj 2010 Posty: 23 Skąd: Kielce
Wysłany: 2010-11-25, 18:30
ewelynka69 napisał/a:
W niedzielę na angielskim gadaliśmy o tym, dlaczego centa handlowe są tak popularne i czemu ludzie potrafią spędzać w nich nawet całe dnie
To wszystko było na przykładzie Plazy w Lublinie.
Faktycznie, jest tam wszystko: sklepy, bankomaty, kawiarnie, toalety, kina, punkty sieci komórkowych, nawet banki, więc można tak siedzieć, siedzieć...
I do jakich wniosków doszliście? Właśnie też uważam, że w takich miejscach jest wszystko i to właśnie dlatego tak trudno się do nich nie wybrać. A wolałybyście żeby np. centra handlowe się rozwijały i oferowały coraz więcej rozrywek nie związanych z zakupami czy jednak żeby kładły nacisk tylko na sklepy i rezygnowały z kin, torów gokartowych, placów zabaw dla dzieci itp?
Pomogła: 6 razy Dołączyła: 10 Sie 2009 Posty: 2307 Skąd: Lubelszczyzna
Wysłany: 2010-11-26, 12:06
Makowa napisał/a:
I do jakich wniosków doszliście? Właśnie też uważam, że w takich miejscach jest wszystko i to właśnie dlatego tak trudno się do nich nie wybrać. A wolałybyście żeby np. centra handlowe się rozwijały i oferowały coraz więcej rozrywek nie związanych z zakupami czy jednak żeby kładły nacisk tylko na sklepy i rezygnowały z kin, torów gokartowych, placów zabaw dla dzieci itp?
Niestety wnioski nie są ciekawe. Takie wielkie CH to złodzieje czasu. Zamiast przeczytać dobrą książkę czy pójść na siłownię łazimy po nich bez sensu, czasem właśnie tylko oglądając, tak jak napisałaś w temacie o swoich koleżankach. I powstaje też taki trend, że w takiej wielkiej galerii można poznać faceta/kobietę swojego życia.
A dlatego, że jest w galerii wszystko, to nie chce się wracać do domu. Miałam w poprzedniej grupie takie dwie "koleżanki", które czasem nie przyszły na egzaminy, bo zasiedziały się w galerii. I później oczywiście umieszczały "słit focie na nk", żeby pokazać, jak barwnie spędzają czas
Dla mnie fajnie, że wszystko jest w jednym miejscu, oszczędzamy czas łażąc po mieście albo szukając wolnego miejsca parkingowego. Ale ważne, żeby ten zaoszczędzony czas dobrze zagospodarować.
Wszystko z głową
ja bym poiwedziala ze to raczej nałóg a nie hobby
i to kosztowny ;)
_________________ jestem piękna bo chcę
Makowa Coś już napisała
Dołączyła: 05 Maj 2010 Posty: 23 Skąd: Kielce
Wysłany: 2010-12-07, 20:01
ewelynka69 napisał/a:
Makowa napisał/a:
I do jakich wniosków doszliście? Właśnie też uważam, że w takich miejscach jest wszystko i to właśnie dlatego tak trudno się do nich nie wybrać. A wolałybyście żeby np. centra handlowe się rozwijały i oferowały coraz więcej rozrywek nie związanych z zakupami czy jednak żeby kładły nacisk tylko na sklepy i rezygnowały z kin, torów gokartowych, placów zabaw dla dzieci itp?
Niestety wnioski nie są ciekawe. Takie wielkie CH to złodzieje czasu. Zamiast przeczytać dobrą książkę czy pójść na siłownię łazimy po nich bez sensu, czasem właśnie tylko oglądając, tak jak napisałaś w temacie o swoich koleżankach. I powstaje też taki trend, że w takiej wielkiej galerii można poznać faceta/kobietę swojego życia.
A dlatego, że jest w galerii wszystko, to nie chce się wracać do domu. Miałam w poprzedniej grupie takie dwie "koleżanki", które czasem nie przyszły na egzaminy, bo zasiedziały się w galerii. I później oczywiście umieszczały "słit focie na nk", żeby pokazać, jak barwnie spędzają czas
Dla mnie fajnie, że wszystko jest w jednym miejscu, oszczędzamy czas łażąc po mieście albo szukając wolnego miejsca parkingowego. Ale ważne, żeby ten zaoszczędzony czas dobrze zagospodarować.
Wszystko z głową
O widzisz, ciekawe. Też wysnuwam podobne wnioski. Chociaż z drugiej strony podoba mi się to, że w niektórych centrach są oferowane takie atrakcje (o czym już pisałam wcześniej). Zawsze jest to jakaś forma spędzania czasu, niekoniecznie na zakupach. Czasami jak się nudzi w weekend, pogoda nie dopisuje to można wyskoczyć z rodziną czy znajomymi nie tylko po to żeby biegać po sklepach ale można też dobrze zjeść, obejrzeć film itp.
Ale co jest złego w tym, że ktoś lubi pooglądać ciuszki? Przecież to się nie wyklucza z czytaniem książek? Przecież równie dobrze do wieczora mogę biegać po sklepach, a wieczorem w łóżku zatopić się w jakiejś ciekawej literaturze. Przecież nie każdy z nas musi być wysportowanym intelektualistą. Każda rozrywka jest dla ludzi, byle tylko nie popaść w obsesję.
Ja na przykład nie znoszę chodzić na zakupy jak nie jestem przy forsie, ale jak mam co wydać, to bardzo chętnie idę do galerii. Nie włóczę się bez celu, wchodzę w konkretne miejsca, kupuję to co mi się spodoba, wyskoczę w międzyczasie na kawkę... lubię to robić i nie widzę w tym nic złego :)
kasetka Coś już napisała
Dołączyła: 21 Gru 2010 Posty: 13 Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-12-23, 08:50
Kiedyś potrafiłam spędzić bez problemu kilka godzin na zakupach - nawet 5. Teraz już mnie to tak nie cieszy. Jak idę do centrum handlowego to staram się kupić jak najszybciej to co sobie zaplanowałam, ale nadal priorytetem jest dla mnie to, żeby ta rzecz w 100% mnie przekonała.
aniołeczka Początkująca
Dołączyła: 17 Lis 2010 Posty: 5 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-01-28, 00:18
u mnie to zależy od humoru. Czasem potrafię kilka godzin chodzić, ale zwykle muszę mieć chociaż lekko zarysowane jakieś wyobrażenia rzeczy których szukam a czasem wpadnę do 1 sklepu i już nawet to mnie irytuje. Generalnie mogę chodzić po sklepach ale napewno nie w godzinach szczytu i nie w weekend kiedy jest pełno ludzi, mam wrażenie że mnie zadeptają, zresztą w takim tłumi nie da się nic obejrzeć nie mówiąc o kolejkach !
Ja na przykład nie znoszę chodzić na zakupy jak nie jestem przy forsie, ale jak mam co wydać, to bardzo chętnie idę do galerii. Nie włóczę się bez celu, wchodzę w konkretne miejsca, kupuję to co mi się spodoba, wyskoczę w międzyczasie na kawkę... lubię to robić i nie widzę w tym nic złego :)
A ja wlasnie lubie chodzic jak nie mam kasy, bo wtedy nie kupuje. Jestem z tych koiet ktore zawsze, czytaj zawsze znajda cos co im sie podoba i zawsze jest cos wartego kupienia. Wczoraj np spedzilam godzine rzy polce z dodatkami w promod ... przymierzylam klikanascie par kolczykow, wisiorow.... Wiec jak nie mam kasy to lubie polatac po sklepach i poogladac, przymierzy u dopiero jak mam to z przemyslanymi zakupami ide je nabyc. A poniewaz tak kocham zakupy od pewnego czasu jezdze do takich miejsc jak centrum maximus. Moge tam kupic duzo wiecej rzeczy niz w centrach handlowych w centrum miasta bo jako centrum hurtowe ma nizsze ceny, a jeszcze w niektorych sklepach mozna sie targowac
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum