Zaczęło się tak:
Pewnego dnia zauważyłam, że moja skóra wokół oczu stała się jakaś taka czerwona. Z początku myślałam, że to może z przemęczenia... To był grudzień... Jednak zaczerwienienie się powiększało, piekło i skóra zaczęła się tam lekko marszczyć. Byłam przestraszona... Poszłam do lekarza rodzinnego. Pani dr przepisała mi tabletki ( nie pamiętam już nazwy, ogólnie chodziło, że na zaczerwienienia skórne, pokrzywkę, alergię ) oraz kazała mi pić wapno. Stosowałam te zasady i przeszło, ale od czasu do czasu skóra była lekko czerwona.. Minęło parę miesięcy i koszmar powrócił. Zaczęłam się zastanawiać czy to może nie jest jakaś alergia. Tylko, że jak byłam małą dziewczynką miałam robione badania na alergię i wyszło mi, że nie jestem na nic uczulona... Wszystko co jadłam to zastanawiałam się czy sobie nie szkodzę. Tak samo z kosmetykami... Zawsze używałam te same i co nagle by mi zaczęły szkodzić? Poszłam do innego dr. Opowiedziałam co i jak. On nie wiedział czemu tak się dzieje.... eh. Ja już nie miałam siły...Tyle minęło czasu a ja dalej nie wiem jaka jest tego przyczyna. Powiedziałam, że chcę sobie zrobić badania na alergię... Zrobiłam. Wyszło, że nie jestem na nic uczulona... Pewnego dnia przed zajęciami wstaje rano a tu: oko mi tak spuchło że prawie go nie było widać... rozpłakałam się. Całe czerwone, piecze. Drugie też czerwone... Poszłam na pogotowie. Tam skierowali mnie do okulisty. Pani okulistka sprawdziła czy nie ma jęczmienia. Nie ma. Sama nie wie jaka to może być przyczyna. Mówi, że czasem tak jest... Masakra... Przepisała mi krople i jakąś maść. Na drugi dzień już nie było śladu... I do dziś mam ten problem...Puchną mi oczy i robią się czerwone, ale....... Zrobiłam pewne doświadczenie przez parę dni nie używałam mleczka i płatków kosmetycznych do demakijażu i normalnie nic mi się nie działo. Potem zaczęłam stosować na drugi dzień oko już czerwone. Więc podejrzewam, że to one są przyczyną mojego problemu z którym nie mogę sobie poradzić przez pół roku...
I teraz moje pytanie jest takie: Co mam teraz stosować żeby dalej sobie nie zaszkodzić? Może zamiast płatków chusteczki nawilżające? Tylko, że one mają podobny skład? Mleczka już używać nie będę nigdy... Tylko jeszcze nie wiem czy mnie uczula mleczko czy płatki. A może zaraz się okaże, że jeszcze coś innego.
Ja już nie mam siły... Ja chce mieć normalne oczy...Pomóżcie