Witam wszystkich :)
Mam pytanie co do wody utleniającej 12%. Czy mogę kupić osobną wodę o taki stężeniu i dodać ją do obojętnie jakiego kremu koloryzującego ? Nie ma żadnych przeciwwskazań ?
Pytam ponieważ chcę zejść z koloru brązowego nie używając drastycznych metod, tzn. ściągania koloru lub używania rozjaśniaczy tylko kupić farbę jasny brąz i po prostu użyć do niej wody o większym stężeniu, gdzie w farbach zazwyczaj są 4 lub 6, w porywach 9.
Bardzo proszę o odpowiedź.
matko kochana.... ;/ dziewczyno idz do fryzjera... takim postepowaniem zniszczysz sobie wlosy...
wody 12% raczej nie kupisz... pozatym tak duze stezenie moze Ci zrobic krzywde.. szczegolnie kiedy masz na glowie jakies zadrapanie
brak slow
[ Dodano: 2009-05-31, 11:20 ]
p.s nie mamy tutaj raczej zadnego fryzjera.
a wg mnie taka akcja sie nie uda a jak nawet to mozesz miec wlosy zielone albo inne dziwne;/
W życiu bym się na coś takiego nie zdobyła już lepiej złożyć kasę, poczekać i pójść do fryzjera. Z tymi sprawami nie ma co szarżować. Fakt, faktem w salonach używa się wody utleniającej, ale ja bym sama nigdy nie eksperymentowała z tym
Ałć... Jeśli ktoś decyduje się na kolor, to musi liczyć się z kosztami, a jeśli kogoś nie stać, niech nie farbuje... To taka moja rada, bo eksperymentowaniem to można sobie ogromną krzywdę zrobić.
_________________ Dobry wygląd jest wyrazem szacunku dla innych, a przede wszystkim dla nas samych.
Pomogła: 11 razy Dołączyła: 04 Maj 2009 Posty: 1882 Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-05-31, 19:41
Ja jak poprzedniczki radzę iść do fryzjera, swoją drogą gratuluje "odwagi", że się chcesz na coś takiego zdecydować :] ja bym się obawiała końcowego efektu.
Jeśli ktoś decyduje się na kolor, to musi liczyć się z kosztami, a jeśli kogoś nie stać, niech nie farbuje...
wlasnie
Jakiś czas temu w Lekcji Stylu pewien fryzjer mówił, że jeżeli nie stać kogoś na farbowanie włosów co miesiąc to niech wcale nie farbuje bo lepiej będzie wyglądał z siwymi włosami niż z brązową głową i siwym odrostem po same uszy.
Pomogła: 11 razy Dołączyła: 04 Maj 2009 Posty: 1882 Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-05-31, 20:53
Darish:) napisał/a:
odrostem po same uszy.
W ciągu miesiąca włosy aż tak szybko nie urosną :P ale zgadzam się z Wami. Jeśli ktoś już zacznie farbować włosy to musi się wiązać z tym, że trzeba zrobić odrost :]
och matko wiem o co chodzi..tragicznie to wyglada jak naturalna blondynka o jasnej karnacji czasami dodatko z piegami robi z siebie na siłe jak to mowia "czarnulke" hehe
a pozniej te odrosty...no maskara jestem na to szczegolnie wrazliwa
_________________ "Jakie to piękne, gdy dziewczyna zapomina, że jest dobrze wychowana."
Ja byłam JASNĄ blondynką jakieś 4 lata i ostatnio przefarbowałam się na bardzo ciemny brąz. Rozjaśniacz strasznie niszczy włosy, miałam je wręcz upalone :/ teraz przynajmniej nie będzie widać odrostów i mogę o nie bardziej zadbać.
_________________ Dobry wygląd jest wyrazem szacunku dla innych, a przede wszystkim dla nas samych.
dziewczyna pyta, czeka na odpowiedz a wszyscy tylko po niej jadą... jakby jedyna była co sama z włosami kombinuje. Porada, że fryzjer tego nie pochwala dość logiczna jest.
Pradwa jest taka że nie kazdego stać na tego dobrego fryzjera. Dobre i profesjonalne kosmetyki na szczescie można kupić na własną reke. Zamiast wyrzucania 300 złotych, po kosztach samych kosmetyków można miec ten sam efekt.
majuska 666 :
pytasz o farbe. Ja co prawda nie do farby lecz do dekoloryzatora z rozjaśniaczem dodaje 9% krem utleniający. Kupić można stężenia 3, 6, 9 i 12%. 12 nawet do zwykłej farby bałabym się zaryzykowac, ale 9% juz powinno dać efekt bez niszczenia włosów.
mam naturalny bardzo ciemny braz, żadna farba nie była w stanie mi zmianić koloru włosów... nawet te z rozjasniaczem dawały jedynie lekki poblask.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum