Jestem weganką, moja odporność, gdy jem monotonnie jest często wystawiana na próby.
Szukam czegoś, co dałoby mi witaminowego kopa na zimę, zdrowie i energię.
Poleci ktoś coś?
Tylko, że tak czy siak jem warzywa i owoce. Problem w tym, że nie jedząc ryb i mięsa, tak czy siak szybko popadam w anemię. A nie daj Boże, jak jakiś czas jestem mocniej zaganiana i jem byle co w biegu, to od razu chora jestem :(, więc na zimę szukam właśnie sztucznego czegóś.
Dzięki, zwrócę uwagę na FALVIT, słyszałam, że belissa też jest dobra?
jak dobrze kojarzę to moja siostra jej używa ona ma podobne problemy do ciebie też często choruje i do tego wiecznie zmęczona i ospała jest. Musisz próbować i znaleźć "złoty środek" dla siebie Mi ten falvit pomógł.
Nie jesz mięsa, ryb, może zakup tran w kapsułkach. Jest bardzo dobry na ogólną poprawę odporności, wzmacnia włosy i paznokcie, cera też jest ładniejsza. Jedz dużo nabiału, serów białych, jajek itp, na pewno poczujesz się zdrowsza i bardziej wypoczęta :)
Witaminy naturalne są raczej lepsze, bynajmniej lepiej przyswajalne niż sztuczne suplementy. Naturalnie w przypadku stosowania jakiejkolwiek diety eliminacyjnej uzupełnianie braków i wspomaganie się suplementami jest nieuniknione. Nadmiar niektórych witamin bywa groźniejszy niż niedobór.
uwe Początkująca
Dołączyła: 28 Mar 2011 Posty: 2 Skąd: poznań
Wysłany: 2011-10-21, 16:28
Ja polecam Ci chela ferr naprawde dobre i skuteczne, bo podnosi ładnie w organizmie poziom żelaza więc w Twoim przypadku może być to dobry krok:) a bierze się tylko jedna tabletkę i do tego nie ma żadnych skutków ubocznych:)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum