Ale to też nie jest do końca tak.Często po prostu mają tak narzucone z góry,a nie dlatego,że im się nudzi np.w niektórych sklepach z ubraniami dziewczyny muszą podchodzić od razu do klienta,który wejdzie i muszą się spytać czy w czymś pomóc,ponieważ potem właściciel je rozlicza z tego,a to dokładnie widzi potem z filmiku,który był na kamerze.
Mnie to nie przeszkadza,bo w końcu to jest praca i czasem naprawdę nie jest to ich wina,tylko po prostu karze im tak szef:)
Wolę samoobsługowe tyle że mam 'swojego' rossmana i tam znajomych,więc nie czuję się obserwowana

A w sephorze to u mnie zlewają klienta:)A jeśli chodzi o ochroniarzy to jak to jakiś przystojniak to może się patrzeć