Na wstępie witam wszystkich Forumowiczów!
Dzisiaj miałam okropną noc. Przedwczoraj wyskoczył mi na pupie taki jakby pryszcz. Początkowo nie za bardzo się przejęłam, potraktowałam go antybiotykiem (Devercin). Wczoraj trudno było mi usiąść, jednak jakoś dawałam radę. Dzisiaj boli mnie nawet, gdy chodzę. Nie mogę wykonywać najprostszych czynności, tym samym mam gorsze samopoczucie. Proszę o sensowne i szybkie odpowiedzi :(
Czasem wyskoczy w takim miejscu, ale to nie jest powód do niepokoju :) Zniknie. Smaruj davercinem, jak już zaczęłaś. Jeśli nie zda rezultatu, kup sobie DUAC żel i smaruj punktowo.
_________________ Dobry wygląd jest wyrazem szacunku dla innych, a przede wszystkim dla nas samych.
A może to nie pryszcz tylko czyrak?
"Ewolucja zmian jest następująca: początkowo tworzy się naciek zapalny w otoczeniu mieszka włosowego i drobny sinoczerwony guzek. Po upływie kilku dni na szczycie guzka powstaje krosta, pod którą wytwarza się martwica. Następnych kilka dni przynosi samoistne pęknięcie krosty i ewakuację mas martwiczych. Ubytek powstały po oddzieleniu się mas martwiczych goi się zwykle z pozostawieniem niewielkiej blizny.
Z objawów podmiotowych występuje duża bolesność w okresie tworzenia się czyraka"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum