jakie macie doświadczenia z teściowymi? :) w sumie stereotyp utarł się dość hegemonicznej teściowej, więc ciekawa jestem jak mocno jest przekoloryzowany, bo sama nie mogę za bardzo narzekać :) w sumie to po obejrzeniu ostatniej reklamy ikei utwierdzam się w przekonaniu, że stereotypów nie wyplenimy i teściowa zawsze będzie tak samo postrzegana :)
ja mam dobre wspomnienia o mojej byłej prawie-teściowej. oczywiście miała swoje uprzykrzające życie nawyki, a już zdolność do wpadania do "nas" w najmniej odpowiednich momentach była wręcz zatrważająca. ale ogólnie to bardzo sympatyczna kobieta i przede wszystkim podobalo mi się to, że gdy ja i ona miałyśmy różne zdanie na dany temat kuba nie przyznawał jej racji za każdym razem ale potrafił racjonalnie wyjaśnić swoją stronę - irytuje mnie, gdy facet, niezależnie od sytuacji i racji, zawsze przyzna ją mamusi.
za to w pracy nasłuchałam się różnych takich o teściowych, szczególnie od dwóch koleżanek, bo reszta jakoś umiała te teściowe poustawiać albo wcale nie musiała tego robić. ale te dwie to jakaś tragedia - biorąc za pewnik, to co opowiadają to ich teściowe sa z piekła rodem...
_________________ kocham Cię i tęsknię - na pewno wiesz, jak bardzo...
:DDDDDDD
moge ja ogladac caly dzien:d
przypomina mi nauczycielke od geografii z LO :D taki podobny glos i styl mowienia:D
"no i sucho ma ta palma no":DD to mi sie najbardziej podoba:D
a co do tesciowej...
moja wydaje sie marudna i wszystkim rzadzi.. nic sama nie zrobi tylko polecenia wydaje..
wszystko wie i wszystko chce wiedziec.. eh
nie moglabym z nia mieszkac;p
chyba nalezy do takiego stereotypu jednak;p
nie znam teściowej, mimo iż M. i ja jesteśmy juz 3 lata ze soba i mamy cudownego synka, ona po prostu nie akceptuje naszego związku... no cóż jej strata...
Lubie moją (przyszłą) teściową. Wesoła babeczka, taka rozrywkowa 50 :P która często chodzi na dancingi, wlasciwe to cześciej wychodzi potańczyć niż my ;)
Jak wraca do domu to dzwoni wczesniej tel żeby nas uprzedzić. :P
Generalnie mądra kobieta, zabawna, nie ma nawyków teściowych z kawałów, nie narzekam, a przede wszystkim ciesze sie, ze nie zrobiła z mojego faceta maminsynka.
Ostatnio troche mi podpadła - zapytała czy przytyłam, ale szybko wychwciła pioróny z moich oczu i poprawiła sie - a to ten gruby sweterek tak Ci na bioderkach osiada
Nie życze nikomu teściowej z kawałów bo wiem, co przeszła moja mama ze swoją.
ciesze sie, ze nie zrobiła z mojego faceta maminsynka
moja przyszla niestety probuje.. czesto slysze jak mowi "ale ubierz sie cieplej... ale zaloz inne buty, te przemokna, umyles okna, chodz ze mna na zakupy..." m a s a k r a
ja nie mam "teściwej" jak narazie :P
z "eks-teściowymi" miałam dobre kontakty... zapraszały mnie to na torcik bo mają urodziny, to na nowe popisowe danie.. jedna wciąż pyta mojej koleżanki (jest jej ciotką) co u mnie słychać i kiedy ją wreszcie odwiedze dodam, że z jej synem byłam parą jakieś 6 lat temu!
Teściowej się nie wybiera Najważniejsze, żeby się układało pomiędzy partnerami. Nikt nie jest idealny i trzeba je tolerować, bo przecież to mamusie naszych ukochanych A oglądałyście ten serial o mamuśkach i teściowych? Nie pamiętam tytułu, leci na polsacie albo tvn. Tam to dopiero teściowe się wtrącają do życia.... Cieszę się, że mnie to nie spotkało
_________________ Czasem pakujemy stare rzeczy i chowamy je na strychu, nigdy nie zamierzając ich wyjmować, ale nie potrafimy się ich pozbyć - pewnie tak samo jak marzeń...
justka2409 Początkująca
Dołączyła: 21 Mar 2009 Posty: 5 Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2009-03-21, 21:48
Przyszła teściowa raczej mnie lubi,często pyta mojego D.kiedy przyjdę odwiedzę ją,zaprasza mnie na obiadki.Nie jest teściową z kawałów.Ogólnie mam z nią dobry kontakt zobaczymy za parę miesięcy jak będzie po ślubie:P
kumpel opowiedział mi parę anegdotek o teściowej jego starszego brata - nie no, tragedia, ta kobieta ma nasrane w głowie. czasem zastanawiam się, jaka mi się dostanie i mam nadzieję, ze nie będzie taka uprzykrzona.... a zastanawiałyście się, jakimi wy możecie być teściowymi jestem raczej normalna, ale cholera wie, co mi odbije, jak mi jakaś małpa zielona zabierze ukochanego syna albo jakiś podwórkowy amant uwiedzie jedyną córkę
_________________ kocham Cię i tęsknię - na pewno wiesz, jak bardzo...
Teściowej się nie wybiera Najważniejsze, żeby się układało pomiędzy partnerami. Nikt nie jest idealny i trzeba je tolerować, bo przecież to mamusie naszych ukochanych A oglądałyście ten serial o mamuśkach i teściowych? Nie pamiętam tytułu, leci na polsacie albo tvn. Tam to dopiero teściowe się wtrącają do życia.... Cieszę się, że mnie to nie spotkało
Moja też była fajna, to znaczy wydawała mi się dopóki nie zamieszkaliśmy razem. Jest okropna.Nie jest stara, ma 47 lat. Wtrąca się do wszystkiego, jak nas nie ma w domu to grzebie w naszych rzeczach, wie nawet jaką pościel mamy i ile czasu jest nie zmieniana. a od kiedy mamy dziecko to jest jeszcze gorzej, powiedziała mi nawet,że to nie jest dziecko jej syna bo nie jest do niego podobne. Gdy szykowałam chrzciny to mi nawet nie pomogła mimo,że padałam z nóg, wiadomo , zmęczenie porodem i wstawanie w nocy. Pozatym jest fałszywy, jest milutka a za plecami obgada,czasem nawet słyszę jak mnie obgaduje
Pomogła: 10 razy Dołączyła: 04 Maj 2009 Posty: 1865 Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-08-10, 21:02
Dlatego ja uważam, że powinno się mieszkać bez rodziców i teściów. Wiem, że nie zawsze są do tego warunki, ale sama widzisz jakie są tego skutki. Niestety teściowej się nie wybiera. A co na to wszystko Twój mąż?
Też ma jej dosyć. A po urodzeniu dziecka mało z siebie nie wyszła żeby tylko znaleźć jakiś dokument i sprawdzić jaką grupę krwi ma dziecko. Jednym słowem jest psychiczna. Wyprowadzka z tego domu będzie najpiękniejszym dniem
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum