Moja miesiączka trwa zwykle-najdłużej 7 dni.
Przez pierwsze 2 dni lub czasem nawet i 3 dni nie mogę normalnie funkcjonować,mam problemy z chodzeniem=co się poruszę,to wydaje Mi się,że sie rozpadam ...
Na same słowo miesiączka reaguję płaczem,nie znoszę krwawień i tych bólów podbrzusza ...
Chodzę do gina z tym i oni biedni

rozkładają ręce bo nie umieją Mi pomóc
żal
Mój Jareczek twierdzi jak widzi,że się tak męczę,że"My Kobiety mamy ostro przechlapane" i taka jest prawda.
No,i dodam jeszcze,że nie było takiej tabletki która by Mi pomogła,dopóty Mój Skarb nie polecił Mi do przeczytania jednej ulotki-w tej chwili nazwy leku nie pamiętam.
A co do tabletek antykoncepcyjnych,też brałam na wyregulowanie Mi miesiączek,no i co ...-przytyłam,sporo czasu nie miałam okresu,już po i jak już okres powrócił totalnie Mi się zwaliło wszystko