Moja koleżanka poszła do lekarza, ale nie chciała brać tabletek anty, więc zapisał jej Apo-Napro, silny lek przeciwbólowy na receptę. Kiedyś brałam to, ale mam uczulenie na ten lek, a jej pomaga. W każdym razie jak pójdziesz do ginekologa z tym problemem, na pewno zapisze Ci coś przeciwbólowego.
Teraz są jeszcze takie tabletki Ibuprom Duo, przeciwbólowe i rozkurczające, specjalnie dla kobiet:) mi pomagają.
A czemu nie chcesz brać anty? Baaaaardzo pomagają.
Po prostu nie chcę się faszerować tą chemią...
Tylko ja mam też taki problem, że jak zjem tabletkę to zanim ona zacznie działać to ja już zazwyczaj wymiotuje...
Ale bywa i tak, że nic mi nie jest. Więc nie wiem od czego to zależy...
Jak nie brałam anty, to czułam kiedy dostanę okres, dzień wcześniej bolał mnie brzuch i już wtedy brałam tabletkę, później jak dostawałam okres to na początek 2 tabletki i później jak czułam że boli to kolejną tabletkę. Brałam Ibuprom.
Jak nie brałam tabletki dzień przed okresem, było ze mną tragicznie.
A to prawda, że jak sie weźmie tabletkę przed to to może opóźnić okres?
Ja raz czułam, ze nadchodzi- wzięłam i okres nie przyszedł. Pojawił się dopiero za kilka dni. A czułam już, że to to...
Ja staram się zawsze brać tabletkę zapobiegawczo, bo inaczej też z reguły wymiotuję i mam mocne bóle brzucha. Raczej nie słyszałam, żeby to mogło wpływać na przesunięcie terminu miesiączki.
Andromeda15 Początkująca
Dołączyła: 18 Cze 2010 Posty: 7 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-07-19, 14:53
Ja także zawsze "umieram" pierwszego dnia. Później jest już troszke lepiej. Ja bym ci Poleciła Buscopan. Mi pomaga. Jest silniejszy od Nospy która mi osobiście nie pomagała ... ale teraz już jest lepiej.
Gdzieś ostatnio przeczytałam żeby przed okresem jeść banany i pić sok malinowy. Dziś kupiłam banany, będę jeść i czekam na okres. Trochę wydaje mi się to śmieszne żeby banany to miały jakiś wpływ, ale próbować trzeba...
Ostatnio miałam tak bolesną miesiączkę, że miałam już jechać na pogotowie... ;/ I najgorsze jest to, że żadne leki przeciwbólowe na mnie nie działają...
No i ostatnio pomyślałam, że pójdę do pewnego ginekologa... Jak już się wybrałam to okazało się, że jest na urlopie i coś czuję, że w najbliższym czasie przyjdzie kolejna męczarnia :(((
Pomogła: 6 razy Dołączyła: 10 Sie 2009 Posty: 2292 Skąd: Lubelszczyzna
Wysłany: 2010-07-28, 20:02
Ja niestety też miałam bardzo bolesną miesiączkę, akurat dziś jestem po, więc się regeneruję. I tez moje sprawdzone leki przestały na mnie działać w chwilach silnego bólu Pogoda była zmienna, byłam przez to bardziej humorzasta, jak myślicie, czy taka radykalna zmiana pogody z soczystych upałów na deszczowe szaro-bure dni może mieć wpływ na okres? a co za tym idzie na samopoczucie?
A banany i sok malinowy to zasłyszana nowość:) Przetestuj Aga, może akurat jest to nowa metoda nie wymagająca ingerencji leków
A co do tej zmiennej pogody to myślę, że w pewnym stopniu wpływa ona na nasz organizm a co za tym idzie na miesiączkowanie i te nasze hormony... i humory
Widzę że wszystkie mamy okres w tym samym czasie i wszystkie cierpimy. Od dawna nie mialam bolesnych miesiączek, bo biorę hormony. Teraz pierwszy miesiąc brałam plastry zamiast tabletek, pogoda rzeczywiście była zmienna, a okres tak bolał, że w 2 dni zjadłan półtora opakowania tabletek i za bardzo to nie pomogło, w dodatku okres baaaardzo obfity. Przez ostatnie pół roku miałam prawie bezbolesne krwawienia, a teraz jakaś masakra. Nie wiem czy to przez zmianę hormonów, czy przez co... Ale jutro idę zapisać się do ginekologa.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum