Przez te straszne upały ciągle spływa mi makijaż, a próbuje nim zamaskować w jakiś sposób wągry i zaskórniki, które mam na całej twarzy i nie wiem co mam już robić bo wstydzę się wyjść bez makijażu, z drugiej strony czuje się cały czas jakbym miała na twarzy maskę. Znacie może jakieś kosmetyki, które tak szybko nie spływają z twarzy, wyglądają ładnie, naturalnie, i coś co sobie poradzi w końcu z tymi uciążliwymi wągrami i zaskórnikami? Zastanawiam się nad kosmetyczką, ale jakoś nie jestem przekonana...
Witam. :-> Jestem dziewczyną, mam 15 lat i cerę mieszaną. Od jakiegoś (hm.. długiego) czasu pojawiają mi się zaskórniki, innymi słowy - wągry. Nie mam ich na całej twarzy, ale występują głównie między brwiami (ehh!) i na nosie i ostatnio zauważyłam, że wyskoczyło mi coś na skroniach i policzkach koło nosa. Między brwiami jest najwięcej, nigdzie nie mam ich tak wiele, choć na ogół są niewidoczne. Na nosie pojawiają się rzadziej, lecz tzw. "czarne kropki" mam cały czas. :-/ Co wieczór po umyciu twarzy zaczynam wyciskać, ale problem tkwi w tym, że nie umiem tego robić, więc zostają czerwone plamy, wybulwienia i strupy. Jest to straszne, dlatego każdego ranka nakładam w tych miejscach korektor w płynie. Niestety, jest to specyfik, który tworzy tzw. "maskę", więc moja twarz nigdy nie wygląda dobrze. Codziennie obiecuję sobie, że nie będę już niczego wyciskać, jednak nie potrafię patrzeć na małe bulwki między brwiami. :-x ...