co sądzicie o tej akcji "od września dajemy za darmo" której twarzą (albo raczej pupą) jest dziewczyna w rozpiętych spodniach i rózowym gorsecie? gorszy was? śmieszy? intryguje? bo wśród moich znajomych zdanie jest podzielone. ow korz częściej kolegom się podoba niż koleżankom. czy faceci są jacyś bardziej tolerancyjni jeśli chodzi o takie rzeczy? czy my dziewczyny nie powinnyśmy trochę zluzować?