na początku serdecznie witam wszystkich. mój problem zaczął się rok temu, pojawiły się delikatne krostki, które oczywiście wyciskałam... robiłam to już "od lat", z lepszym czy gorszym (częściej to drugie) skutkiem, ale dotychczas wszystko goiło się nie zostawiając śladu. w zeszłym roku, w zimie standardowo "zaszalałam" z wyciskaniem i zaczęło się... po odpadnięciu strupków zauważyłam, że skórę w tych miejscach mam lekko wypukłą, więc nie myśląc wiele wyciskałam znowu, wychodziła limfa/krew, przez tydzień skóra była "płaska", a później od nowa, wypuklenia, wyciskanie... no i tak to trwa... nie daje sobie już z tym rady, po prostu kiedy widzę to wypukłe miejsca to mnie same łapy świerzbią... dorobiłam się śladów wielkości paznokcia :(. byłam u kosmetyczki, kwasy, dermobrazje i nic... pewnie też przez to, że nie zostawiłam cery w spokoju, no ale jak tu chodzić z takimi wybałuszeniami! :( to nie są blizny, bo jak wycisnę to po zagojeniu jest w ...
|
3625 |
8 |