Hej! Przez ostatnie 6 miesięcy byłam poważnie chora, dzięki Bogu udało mi się z tego wyjść. Niestety w wyniku przyspieszonego metabolizmu i stresu schudłam 10 kg. Najgorsze jest to, że mam tylko 10% tkanki tłuszczowej, a powinnam mieć minimum 20%. Na badaniach kontrolnych wyszło mi, że zaczynają mi się zaburzenia hormonalne. Muszę szybko przytyć, niekoniecznie w mięśnie. Macie jakiś zdrowy pomysł, żeby trochę mnie podtuczyć? ;-) Od razu mówię, że fast-foody i słodycze nie wchodzą w grę, bo muszę teraz dbać o siebie i nie chcę się dodatkowo truć, bo nadal biorę leki i nie chcę wprowadzać w siebie więcej chemii. Będę bardzo, bardzo wdzięczna za każdą radę. Pozdrawiam Tamia
|
1447 |
10 |