Skąd takie pytania? Ano wpadł mi w ręce ostatnio artykuł, w którym autorka wykazywała, że kobiety XXI wieku to najbardziej nieszczęśliwe kobiety (statystycznie) licząc od momentu równouprawnienia. Sfrustrowane, bo należy wyglądać jak Kate Moss, zabiegane by być doskonałymi żonami, kucharkami (jak Nigella Lavson) i opiekunkami. Czy czujecie też takie ciśnienie? Ja nie czuję, nie potrzebuję i jestem zadowolona z miejsca w jakim się znalazłam w życiu. Czy ktoś się dołączy to grupy szczęśliwych kobiet XXI wieku :?:
|
2266 |
40 |