Wczoraj odwiedziłam nowego Pana ginekologa i między innymi rozmawialiśmy o antykoncepcji. Bardzo polecał mi w/w pierścionek zamiast tabletek. Słyszałam o tym, ale jakoś nie myślałam o stosowaniu. Po małym dochodzeniu w google natknęłam się na amerykańską stronę/forum o tymże wynalazku. Wypowiadały się tam osoby stosujące NuvaRing u których po stosowaniu pierścienia wystąpiły różne dolegliwości od bólów nóg, rąk, trudności przy oddychaniu, migren po wylewy a nawet ktoś pisał, że jego siostra umarła. (Do tych informacji podchodę na razie sceptycznie) Teraz trochę nie wiem co mam o tym myśleć. Jestem pewna, że to świetny lekarz - jego usługi nie są tanie a po drugie to 'znajomy'. Więc myślę, że nie wkładałby mi w ręce niosącego śmierć krążka... I tu moje pytanie - używałyście tego? Wiem, że w sprzedaży pojawiło się w marcu 2008 więc może macie jakieś doświadczenia w tym temacie?
|
4090 |
20 |