Mam dośc durny problem, ale mam nadzieje, ze mnie zrozumiecie. Biore tabletki YASMIN. Wszystko ok, cera mi sie poprawila, piersi urosly i to wlasnie jest ten prbolem. W styczniu zrobilam sobie przerwe w braniu i w lutym znow zaczelam brac. Piersi mi przez ten miesiac, bez tabletek, zmalaly. Mialam nadzieje, ze jak tabletki znow zaczne brac to wroce do tych wiekszych i lipa. Nie urosly. Moze tez mialyscie ten problem? Powinnam zrobic jeszcze raz przerwe i moze z nastepnym opakowaniem cos sie zmieni? Wiem, wiem, niemadra jest, ale jak juz cos mialam lepszego to chcialabym to miec juz na dluzszy czas...
Witajcie dziewczyny, czy któraś z was spotkała się z podobną reakcją na tabletki hormonalne, co i ja, a mianowicie z nadmiernym wypadaniem włosów? Stosowałam przez kilka miesięcy Yasmine, a w kolejnym okresie czasu Yaz i w obu przypadkach byłam załamana dramatycznie pogorszoną kondycją włosów, które leciały garściami (a muszę dodać, że na co dzień nie mam żadnych problemów z włosami, wręcz przeciwnie). Teraz znów zdecydowałam się na tabletki, od trzech miesięcy stosuję Atywię, póki co - odpukać - włosy mają się dobrze. Moja ginekolog sama się dziwiła, gdyż jak twierdzi, estrogeny zawarte w tabletkach powinny wzmacniać włosy, takie jest ich działanie. Ciekawi mnie, czy macie na to jakieś inne wytłumaczenie, może same tego doświadczyłyście?