Ja w tym roku ukończyłam studia o kierunku kosmetologia w Wyższej Szkole Zawodowej Kosmetyki i Pielęgnacji Zdrowia
Ogólnie bardzo mi się tam podobało poza kilkoma szczegółami:
po pierwsze byłam na zaocznych a tam jest mniej gabinetów czyli mniej praktyki
po drugie studia są drogie 3500 za semestr a na dziennych 4000.
po trzecie jest bardzo dużo zajęć - 3 razy w miesiącu po trzy dni z tym że sobota i niedziela od 8 do późnyxh godzin nocnych.
agnieszkaa1 jest bardzo dużo chemi ponieważ ta szkoła bazuje na tym przedmiocie
Sama miałam dylemat czy wybrać studia czy studium ale teraz nie żałuję ponieważ nauczyłam się takich rzeczy których w studium by mnie nie nauczono i tu chodzi mi głównie o skład kosmetyków przykładowe receptury, miałyśmy również zajęcia w labolatorium gdzie tworzyłyśmy rózne preparaty. Jak bym była na dziennych to napewno nabrałabym większej pratyki przy zabiegach, jednak nie mogłam sobie pozwolić na dzienne bo pracowałam. Minus jest taki że będę musiała jeszcze sporo popraktykować zanim otworzę coś swojego. Ale nie wiem czy w studium też by mnie tego nauczono. Przecież nic straconego bo przecież człowiek uczy się przez całe życie.
[ Dodano: 2007-02-22, 21:15 ]
I jeszcze jedno dużo zależy od tego w jakim salonie mamy praktyki pozaszkolne (bo takie też trzeba odbyć) ja trafiłam kiepsko ponieważ wiele mnie nie nauczono ale niektóre moje koleżanki były bardzo zadowolone.
aagnieszkaa1, Ja tez srednio to lubie szczegolnie jak potrafie a paly dostaje bo mam strasznie wymagajacego chemika... ale przez to wielu dobrych lekarzy wyksztalcil..
ja tez mam bardzo wymagajaca profesorke chodze do najlepszej klasy w szkole profil matemetyczno-informatyczny a srednia z chemi do 2,75hehe porazka z ta chemia no ale... w tym roku mi odpada ...ostatnie polrocze i trzeba sie jakos podciagnąc Z chemi duzo wiem ale nie widac tego jakos po ocenach
ja byłam na profilu bilogiczno- chemicznym i powiem szczerze że ani chemia ani biologia nie sprawiały mi problemu gorzej było z matą i polakiem. Nie martwcie się jednak bo moje koleżanki z roku też kulały z chemi ale jakoś to przetrwały. Z tą chemią na studiach to nie jest tak że cały czas tylko teoria- na początku tak jest , później są labolatoria z nimi jest łatwiej ponieważ robiłyśmy kosmetyki ( to było bardzo interesujace a jak coś cię interesuje to wtedy ta wiedza przychodzi łatwiej). Wiec nie zrarzajcie się chemią bo napewno dały byście sobie radę.
ja zdawałam biologię
Nie ma takiej potrzeby zdawania chemi. Ten przedmiot jest dopełnieniem zawodu a nie jego głównym kierunkiem. Kosmetyczka przede wszystkim powinna znać przedmioty medyczne żeby nie zaszkodzić klientce a chemia jest głównie po to by wiedzieć więcej o kosmetykach. Wcale nie twierdzę że nie jest to ważne wręcz przeciwnie. Mi chodzi głównie o to że znajomość przebiegu reakcji chemicznych na niewiele nam się zdadzą w gabinecie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum