ja mam ogromny problem z nieschnącymi lakierami i mam dziwne wrażenie, że coś jest nie tak z moimi paznokciami, za bardzo się podgrzewają od skóry

nie wiem...

niezależnie od lakieru + emalii "żeby-szybciej-schło" mam poodgniecany lakier. koleżanki, pomimo, że stosują takie same lakiery jak ja (Inglot, Selena) nie mają takiego problemu, a ja pomaluję paznokcie załóżmy o 14:00, przez dzień warstwa lakieru jest piękna i błyszyzcząca, kładę się spać 10 godzin później, wstaję rano i mam poodgniecany lakier a piękna, błyszcząca płytka znika niby sen jaki zloty...
jeśli któraś z was ma sprawdzoną suszarkę do lakieru niezbyt drogą to chętnie bym spróbowała, bo emalie i spray jakiś jeden już próbowałam i lipa