akro 
wiemy, że nie jesteś dziewczyną, masz niebieski znaczek przy nicku
a teraz pytanie zasadnicze: zależy ci na tym (A POWINNO

), żeby włosy jednak przeżyły to, co chcesz im zafundowac zapewne nie tylko na jeden dzień

bo jeśli nie, to proponuję pójść do kiosku, takiego pod domem co to ma wszystko, od lakierów do paznokci przez płyty CD i kanapki z szynką, i poprosić o najtańszy lakier do włosów. zapewniam cię, że porządnie sklei ci łepetynę, jeśli się pochylisz i ostro spryskasz włosy. ostrzegam tylko, że zapach powali każdego w promieniu metra od ciebie, więc pryskanie proponuję gdzieś, gdzie trzeba ubić insekty w dużych ilościach, wtedy masz przyjemne (stojące włosy) z pożytecznym
jeśli jednak wolałbyś coś mniej harkorowego to proponuję kosmetyki do stylizacji Welli lub Nivea, ale od razu mówię, że tylko zastosowane w większej niż dopuszczalna norma i najlepiej kilka na raz (pianka, żel i lakier

) dadzą zadowalający efekt. guma również, może być też od Szwardzkopfa albo z Loreala do stylizacji, choć ona też w większych niż normalnie ilościach
powodzenia i daj znać, jak wyniki