poradźcie mi jakiś dobry środek na plamy, głównie te uporczywe - wiśnie, kawa, itp. ja sprawdziłam wszystkie "babcine" sposoby i nic nie pomaga, a z chemicznych środków chciałabym najpierw przeczytać czy usłyszeć jakieś opinie, zanim sama sprawdzę na moich ciuchach... dodam, że z reguły są to białe tkaniny, więc niedoprane plamy widać straszliwie.
hm moja ciotka uzywala srodka do trwałej :D
dziwne wiem, ale byla fryzjerka i tak jakos wyszlo ze wszystkie uporczywe plamy traktowala preparatem do trwalej- Perhydrol ;)
no faktycznie dziwne...
osobiście nie zaryzykuję chyba... bo to jednak bardzo żrący środek, ten perhydrol.
a jakieś inne, bardziej sklepowe propozycje? w sumie zastanawiam się nad vanishem, ale czy ktoś miał już z nim jakąś styczność?
bo ja do tej pory nie...
Moja mama niedawno kupiła Vanish , taki w granulkach, pełna nazwa to Oxi Action Intelligence Crystal White (mam nadzieje,że nic nie przekręciłam;P) i uratowała w ten sposób biała bluzke, która była skazana na zaglade z powodu wielkiej plamy po jakims owocu
hehe, może nie kłamią ;)
no to kupiłam ten vanish w granulkach "intelligence", zabieram się za odplamianie...
zobaczymy, co z tego wyjdzie i zamelduję ;)
No Ace to taki Domestos do ubran jak dla mnie, mówili, że nie niszczy, a niszczył. Z vanishem z tego co mi wiadomo takich ,,atrakcji" nie ma, nauka sie rozwija
no to melduję - vanish crystal white wstępnie przetestowany.
w sumie to jestem zadowolona :) na razie wypróbowałam na białej koszuli mojego lubego, poplamionej sokiem pomarańczowym, no i trzeba przyznać, że nie ma śladu... zobaczymy jak sprawa będzie wyglądać na delikatniejszych rzeczach.
nigdy wcześniej tego vanisha nie używałam, jakoś miałam opory. teraz widzę, że chyba niepotrzebnie ;)
ja kupiłam przez allegro, zapłaciłam chyba 25zł za opakowanie 1kg, ale w sklepie nie wiem, ile kosztuje, nie sprawdzałam...
w każdym razie IMO wart jest swojej ceny.
ja mam kurcze twarda wode w domu i wszystko spiera sie trudno... a biale rzeczy zaraz robia sie szare... chyba zaczne wozic pranie do chlopaka ;p 250km:D
no, jak on ma miękką wodę, to może i warto ;)
ja u siebie testu na twardość wody nigdy nie robiłam, pewnie dlatego, żeby się nie stresować niepotrzebnie ;) ale faktycznie wszystko mi szarzało w praniu... może faktycznie raz w życiu przekonam się do reklamy i będę do każdego prania używać vanisha, to i rzeczy przestaną szarzeć, z plamami nie będzie problemu ;)
jak na razie mam duuuże opakowanie, więc mogę sobie popróbować ;)
Do każdego prania Vanish, to chyba troche przesada, chyba, że ciagle cos plamisz, to co innego. Twarda woda to koszmar, ale jak ktos uzywa takiej od zawsze, to tak bardzo tego nie odczuwa.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum