może nie ten dział, ale pytanie: która z Was wie, jak chronić się przed głuchotą
pytanie wynika stąd, że jestem osobą, która prawie cały dzień słucha muzy. na mieście słuchawki, w pracy też i w domu słuchawki, jak chcę czegoś głośniej posłuchać (nie jakoś supergłośno, ale tak, żeby przesłuchać mp3 i wychwycić świetnie dźwięki w kawałku) lub boombox.
wiem, że pewnie zaraz powiecie, że sposobem jest nieprzeciążanie uszu, żeby dac im odpoczywać, a nie "katować" non-stop muzą, ale niestety w moim przypadku jest to niewykonalne. nie ruszam się z domu bez mp3 bo kocham muzykę (nie wiem, jak kiedyś mogłam bez tego wytrzymać, kiedy jeszcze nie miałam mojego cineaczka) ale może są jakies witaminy odpowiedzialne za słuch, albo krople, jak do oczu, albo coś innego... wiecie coś na ten temat
_________________ kocham Cię i tęsknię - na pewno wiesz, jak bardzo...
oj dbaj o słuch bo jak pojawią się u Ciebie szumy uszne to zobaczyć jak to jest. Dbaj o słuch póki możesz a i nie powinno się czyścić uszu patyczkami kosmetycznymi...
Pomogła: 2 razy Dołączyła: 11 Sie 2008 Posty: 1095 Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-08-05, 19:55
no dokładnie. nawet na kongresie o tym w maju było. ja też już się staram ograniczać i nie słuchać tyle mp3 czy też radia.
ściszanie raczej u mnie się nie sprawdza, jak mam za cicho to mnie to irytuje. to juz wole mniej słuchac a lepszą jakość miec
miałam w swoim życiu taki okres, że gdziekolwiek bym nie wychodziła, to musiałam mieć ze sobą odtwarzacz muzyczny oczywiście ze słuchawkami...
dzięki Bogu że mi to przeszło, teraz cały czas w domu słucham przez głośniki :) a słuchawki jakoś poszły do lamusa...
Pomogła: 6 razy Dołączyła: 10 Sie 2009 Posty: 2307 Skąd: Lubelszczyzna
Wysłany: 2010-03-09, 09:25
Ja miałam podobny problem, zawsze chodziłam ze słuchawkami w uszach i słuchałam bardzo głośno muzyki, i chyba mam coś nie tak ze słuchem, bo gdy oglądam film w tv czy na kompie zawsze muszę mieć dźwięk ustawiony tak, że wszyscy mówią, że ogłuchnę, a ja po prostu nie słyszę jak tam sobie pod nosem ktoś mruczy. A jak drażni mnie to, gdy muszę się domyślać co tam mówią
Niedawno dowiedziałam się, ze może to być spowodowane tym, że wielokrotnie przechodziłam zapalenie ucha. U lekarza gdy bada mój słuch zawsze okazuje się, ze wszystko ok, ale w życiu się nie sprawdza
Już sama nie wiem co robić.
Używam kropli Dicortinef na zapalenie ucha, które często się u mnie powtarza.
A tak samo jak Ty, leelo ma moja siostra, która zawsze słucha muzyki bardzo głośno i nie potrafi sobie jej odmówić. I później ma problemy ze słuchem. To chyba trzeba się od tej głośnej muzyki powoli odizolowywać, ażeby uchronić nasz zmysł :)
Ja zrezygnowałam całkowicie ze słuchawek, zaczęło mi szumieć w uszach. Po 1,5 roku dopiero mój słuch "w miarę" wraca do siebie. Z tym że dość głośno i dużo słuchałam, ale to po prostu dostrzega się z czasem. Dlatego szczególnie młode dziewczyny dbajcie o słuch. :)
TigerANDBear Użytkowniczka Pomógł: 1 raz Dołączył: 19 Kwi 2010 Posty: 30 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-04-22, 20:48
Przede wszystkim nie słuchaj mp3/mp4 na zbyt głośnio,co jakiś czas przydałaby sie również wizyta u laryngologa w celu profilaktycznego badania.
Przede wszystkim nie słuchaj mp3/mp4 na zbyt głośnio,co jakiś czas przydałaby sie również wizyta u laryngologa w celu profilaktycznego badania.
robię profilaktyczne badania, choć ściemnianie lekarzowi pierwszego kontaktu, żeby dał mi skierowanie do laryngologa już mnie męczy, bo ciągle używam tej samej wymówki na ulicy mp3 nie słucham głośno (nie nastawiam tak, żeby zagłuszyć głosy miasta - muza w słuchawkach jest jakby tłem do odgłosów ulicy), w pracy rzadko kiedy podgłaszam tak, żeby zagłuszyć współpracowników. robię to tylko wtedy jak muszę się skupić na normie a nie ma kierowniczki i oni robią wszystko, żeby mi się nie udało. teraz mam problem, bo w domu nie mam dobrych glośników do kompa stacjonarnego, na którym ostatnio częściej siedzę niż na lapku (w którym są wbudowane głośniki), więc siedzę w słuchawkach - też nie jest głośno muza nastawiona, ale jednak...
wiem, że powinnam zrezygnować z muzyki głównie w pracy (to w końcu prawie 8 godzin dziennie), ale zwyczajnie nie mogę słuchać brzęczenia pracowego radia, ustawionego zwykle na jakąś kupę i tego, jak mi ciągle gadają nad uchem - wtedy nie mogę sie skupić. ale postaram się zakorzenić w sobie ten zwyczaj, żeby w pracy ograniczac tę muzę na słuchawkach, po trochu coraz mniej i mniej. muszę wywalczyć w sobie jakąś taką "blokadę na zawołanie", żeby starać się wyciszać zewnętrzne dźwięki. no i w domu starać się obywać bez słuchawek.
nie wiem, co zrobię, jak ogłuchnę na starość, ja nie potrafię żyć bez muzyki, nie mówię, że jako 70-letnia babcia będę jej dalej słuchać, ale nie wykluczam, że moje uwielbienie do dźwięków nie minie
_________________ kocham Cię i tęsknię - na pewno wiesz, jak bardzo...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum