Mówię tak dlatego, że miałam raz szytą sukienkę i dla mnie porażka. Nigdy więcej. Ale jeśli ktoś ma sprawdzoną osobę, to dlaczego nie? Jednak tak jak mówię, ślub jest tak ważnym dniem, że bałabym się zaryzykować. Bo nigdy nie zobaczysz tej sukni w całości, dopiero przy odbiorze, bo przy przymiarkach nie jest to samo. A tak? Idziesz do salonu, widzisz fason, mierzysz... Nawet jak coś odstaje, czy rozmiar jest nie ten - to wiesz, że uszyją Ci taką samą, jak mierzysz, czy widzisz... A u krawcowej efekt dopiero widzisz na samym końcu. Odbierasz z 4 dni wcześniej przed ślubem i nie masz już praktycznie żadnej możliwości zmiany, gdyby coś było nie tak. A o oddaniu jej nie ma mowy.
_________________ Dobry wygląd jest wyrazem szacunku dla innych, a przede wszystkim dla nas samych.
To już na przymiarkach można mówić co się się podoba itp... i oni mają to zmienić... Do poniedziałku mam czas, ale chyba zdecyduje się na szycie... najwyżej będę żałowała... ale wiem, że przynajmniej będę dążyła do tego, żeby mieć taką suknie jaka mi się zawsze podobała... Nie oryginał, bo mnie na niego nie stać, ale szytą na ten wzór... A może wyjdzie identyczna, że nie zauważę różnicy... może sama się zainspiruję i dodam coś swojego... niektórzy szyją i są zadowoleni a inni nie... Nawet nie wiecie jaka to ważna decyzja w życiu i ile stresu... Człowiek chce jak najlepiej...
Pati, to odbieranie kilka dni wcześniej paradoksalnie może mieć także swoje plusy, wiele panien młodych chudnie zaraz przed ślubem i najlepiej wtedy ostatecznie dobrać sukienkę ;)
Poza tym to, kiedy nastąpi jej odebranie/zakup zależy od samej zainteresowanej, można uszyć ją i kilka miesięcy wcześniej, nic nie stoi na przeszkodzie.
Wiadomo, że fajnie jest wejść do salonu, przymierzyć, kupić i po kłopocie, ale zazwyczaj przedstawia się to bardziej problematycznie- potrzebne są przeróbki itd. Trzeba więc wyłożyć sporo kasy na markową suknię + na przeróbki, które nie wiadomo, jak wyjdą... moim zdaniem czasem warto zaryzykować w uszycie od A do Z. A najgorsza sytuacja jest wg mnie wtedy, gdy odkupuje się sukienkę po kimś- moja koleżanka miała w ogóle nie dobraną do swoich proporcji, podkreślała ją w najszerszych, newralgicznych miejscach, bo odkupiła od krewnej super- drogi model za 1/3 i nie było możliwości zbytnio przerobić, nie wiem czy to jeszcze lenistwo czy już głupota...
_________________ Chociaż raz warto umrzeć z miłości...
Agnieszka Osiecka
Pati, to odbieranie kilka dni wcześniej paradoksalnie może mieć także swoje plusy, wiele panien młodych chudnie zaraz przed ślubem i najlepiej wtedy ostatecznie dobrać sukienkę ;)
Zgadzam się. Mi panie w salonie kazały przyjść najwcześniej 2 tygodnie przed ślubem na przymiarkę, a tydzień przed odebrać suknię. Żebym już nie zdążyła zmienić wagi.
Mam wrażenie że teraz modne jest planowanie ślubu i wszystko co z nim związane za pomocą internetowych paneli np. http://pl.point.fm/slub-wesele/planer-slubny/
jak ja brałam ślub to nie było takich fajnych rzeczy a szczerze o niewielkich, dobrze że drobnych sprawach się zapomniało. Mój brak biorą ślu w tym roku i wiem że korzystają z tego planera, ponoć spora pomoc.
a co do sukni ślubnych słyszałam że w tym roku modne są nieśmiertelne koronki królewskie :D
Szał na koronki może być związany z sukienką księżnej Katherine;) Ja nie preferuję takich motywów, bo podobają mi się proste, gładkie wzory empire.
Istnieje jednak wyjątek, mianowicie sukienki stylizowane na późny wiek XIX, przełom XIX-XX- w których koronka jest nie przesadzona (bez dodatków koralików, cekinów czy innego badziewia), misternie wykonana, wyrazista- ładnie się prezentują, z klasą przede wszystkim i staroświeckim urokiem :D
_________________ Chociaż raz warto umrzeć z miłości...
Agnieszka Osiecka
Tak, ten staroświecki urok koronek ma w sobie coś wyjątkowego, mi się tylko nie podobają takie koronkowe nakładki jakby, na sukienki, gdzie sukienka jest gładka i na to przychodzi jakby taka druga warstwa z koronek.
Sa różne suknie ślubne, moja była piekna, mam zamiar zabrac udział w konkursie z moja suknią slubna w miastokobiet, uwazam ze kazda sukienka ślubna jest inna :P wyujatkowa i pasuje do danej osoby, a wy jak sadzicie?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum