Dzień dobry. Przeszukałam tematy ale takiego nie znalazłam. Mam straszne sińce pod oczami- nie jest to objawem choroby a tylko bardzo cienką skórą w tym miejscu - wygląda nie szczególnie. czy ktoś doradzi mi co z tym zrobić? Najdroższe kremy pod oczy nic nie dają... skusze się na każdy- byle tylko skuteczny- sposób - prosze o rady
Agusia77 Beauty Forum TEAM www.photoblog.pl/aagusia77
ogórki sprawdzałam- niewiele skutkują niestety ale dziękuję bardzo :)
[ Dodano: 2010-11-16, 10:24 ]
Agusia77 napisał/a:
Polecam korektor:) jakiego koloru masz since?
Sińce mam takie szaro-niebieskie, może bardziej szare... korektor kiedyś stosowałam ale nie byłam zadowolona...jakoś tak zbierał mi się pod okiem i niewiele krył, a jaki byś mi polecała na moje sińce?masz jakiś sprawdzony?
Agusia77 Beauty Forum TEAM www.photoblog.pl/aagusia77
Na takie niebieskawe sińce pomaga korektor w zółtym odcieniu, raczej o płynnej konsystencji, bo właśnie te kremowe zbierają się w zmarszczkach, te płynne mniej.
Ja używam korektora Sally Hansen, który dopasowuje się do koloru skóry, kupiłam na Allegro za 5zł, mi on wystarcza. Polecany jest korektor Maybelline mineralny, kosztuje około 25-30zł, wiele osób go chwali. Tylko pamiętaj o odcieniu bo to bardzo ważne!
Niebieskie sińce=zółty korektor
Brązowe sińce=morelowy korektor:)
a na czerwone miejsca na twarzy korektor zielonkawy:)
Słyszałam tez ze niektorzy na siniaki pod oczami uzywają zielonego korektora, ale ja osobiście na niebieskawe cienie polecam odcień żółty:)
mam nadzieje ze ci pomoglam! Bo na takie sińce z ktorymi walczysz kilka lat kremami nic innego nie pomoze... Niestety taka nasza uroda:)
_________________
andziunia Coś już napisała
Dołączyła: 16 Lis 2010 Posty: 25 Skąd: koło Warszawy
Wysłany: 2010-11-22, 09:02
Laura, mój mąż miał takie straszne sińce ale to od zawsze a z wiekiem się powiększały i okazało się, że to nie jakaś choroba tylko po prostu taka genetyczna wada - brak tłuszczu pod oczami, a ja tak się martwiłam, że jakaś choroba go toczy... Bardzo chciał się ich pozbyć- pracuje z ludźmi i się po prostu ich wstydził i wyszukał w internecie metodę wstrzyknięcia tłuszczu w to miejsce, ponoć bardzo popularna. Już jest z pół roku po zabiegu, dla mnie rewelacja, podkrążone oczy zniknęły bez śladu, żadnych cieni, i wygląda bardzo korzystnie - duzo młodziej nawet mogę ci tą metodę polecić, bo jeśli tak długo z nimi walczysz różnymi sposobami to może raz a skutecznie? tylko po jakiś 5 latach podobno trzeba zabieg powtórzyć
vexgirl Stała bywalczyni narcystyczno - egocentryczna
Dołączyła: 26 Paź 2010 Posty: 78 Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-11-22, 10:37
Ja niestety też mam straszne sińce i to takie fioletowo-niebieskie na co dzień. I nie chodzi o to, że się nie wysypiam, że jestem chora... ot taka moja uroda. Można to w prosty sposób zamaskować dobrym korektorem. Najlepiej rozświetlającym w żółtym odcieniu. Ja używam takiego w pędzelku marki L'Oreal. Jest lekki, więc nie tworzy żadnej maski itd. ładnie wygląda, delikatnie rozświetla.
_________________ I'm one of those bad things that happen to good people...
Andziunia , z nieba mi spadłaś chyba. Mnie te cienie tak przeszkadzają, że wiele oddam , by się ich pozbyć. Napisz coś więcej o samym zabiegu , jak wyglądał , czy jest bardzo inwazyjny, ile trwał, czy bolało...Jak wygląda się po zabiegu... zresztą napisz wszystko co uważasz za istotne , bo jestem bardzo ciekawa, a więcej pytań nie przychodzi mi w tej chwili do do głowy - jestem tak ciekawa, że chyba nie odejdę od komputera
[ Dodano: 2010-11-23, 14:25 ]
vexgirl napisał/a:
Ja niestety też mam straszne sińce i to takie fioletowo-niebieskie na co dzień. I nie chodzi o to, że się nie wysypiam, że jestem chora... ot taka moja uroda. Można to w prosty sposób zamaskować dobrym korektorem. Najlepiej rozświetlającym w żółtym odcieniu. Ja używam takiego w pędzelku marki L'Oreal. Jest lekki, więc nie tworzy żadnej maski itd. ładnie wygląda, delikatnie rozświetla.
dziękuję Ci bardzo ale ja chyba mam jakaś dziwną cere, chyba, że za duzo aplikuję:( wczoraj sobie kopiłam ten korektor - dokładnie nazywa się Touche Magique, taki jakby pisaczek z pędzelkiem na końcu, dałam 42zł ale chyba ten tez nie dla mnie- wiem, że po pierwszym użyciu nie można napisać wiarygodnej opinii ale nie dość, że cienie moim zdaniem dalej widać, a jak nałożyłam więcej to zaczął mi się zbierać w zmarszczkach pod oczami i strasznie to wygląda:(( już nie mam siły
Andziunia, Prooooszę o tą informację o zabiegu ! Naprawdę mi zależy, trochę już oczywiście szperałam w internecie ale chciałabym wiedzieć tak z pierwszej ręki
andziunia Coś już napisała
Dołączyła: 16 Lis 2010 Posty: 25 Skąd: koło Warszawy
Wysłany: 2010-11-23, 23:24
No jestem:) widzę, że strasznie chcesz się ich pozbyć :) Już pisze, pisze co pamiętam, a jak zapomnę to skonsultuje jutro z mężem ,bo teraz już śpi:( Co do samego zabiegu- trwał chyba niecałą godzinkę, może z 45 minut. Oczywiście w znieczuleniu, to znaczy mąż spał. Tłuszcz pobrali mu z brzucha wiec miał małe nacięcie i szwy na pępku i to mu wstrzyknęli w oczodoły, w te sine miejsca. Robią to tymi cieniutkimi rureczkami, wiec nie ma żadnych szwów pod oczami i nie zostają tu żadne blizny. A to nacięcie na pępku jest zupełnie niewidoczne po wygojeniu. Tylko musiałabyś sobie kilka dni wolnego wziąć, jeśli pracujesz, bo po zabiegu się wprawdzie wraca do domu już po 2 godzinach ale trzeba przez parę dni nosić takie plastry specjalne pod oczami. tylko nie pamiętam dokładnie ale chyba z trzy dni te plastry mąż nosił. I środki przeciwbólowe miał przepisane ale w sumie nie przypominam sobie żeby narzekał , że go coś boli, więc chyba do zniesienia był ten ból. Jeśli jesteś z Warszawy to nie szukaj byle gdzie bo wiem, że klinik jest u nas dużo, tylko idź od razu tam gdzie mężowi wykonywali ten zabieg- to Centrum Chirurgii Plastycznej na ulicy Czerniakowskiej u dr Moniki Grzesiak, jemu wyszło rewelacyjnie i bez powikłań, wiec chyba dobrze to tam robią. Ja sama wybieram się do nich na parę zabiegów, bo tez trzeba o siebie zadbać, a nie tylko o męża:P nie wiem czy wszystko napisałam, co chciałabyś wiedzieć, wpadnę tu za parę dni zobaczyć czy nie masz jeszcze jakiś pytań. pozdrawiam
Agusia77 Beauty Forum TEAM www.photoblog.pl/aagusia77
vexgirl Stała bywalczyni narcystyczno - egocentryczna
Dołączyła: 26 Paź 2010 Posty: 78 Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-11-24, 08:35
laura40 napisał/a:
dziękuję Ci bardzo ale ja chyba mam jakaś dziwną cere, chyba, że za duzo aplikuję:( wczoraj sobie kopiłam ten korektor - dokładnie nazywa się Touche Magique, taki jakby pisaczek z pędzelkiem na końcu, dałam 42zł ale chyba ten tez nie dla mnie- wiem, że po pierwszym użyciu nie można napisać wiarygodnej opinii ale nie dość, że cienie moim zdaniem dalej widać, a jak nałożyłam więcej to zaczął mi się zbierać w zmarszczkach pod oczami i strasznie to wygląda:(( już nie mam siły
Andziunia, Prooooszę o tą informację o zabiegu ! Naprawdę mi zależy, trochę już oczywiście szperałam w internecie ale chciałabym wiedzieć tak z pierwszej ręki
Podejdź do tego korektora na spokojnie. Nałóż pędzelkiem na opuszki palców ten korektor i delikatnie go wklepuj w miejsca o innym kolorze. Później odczekaj i lekko przypudruj jakimś pułkowym pudrem. Nie nakładaj go w dużych ilościach bo podkreśli zmarszczki mimiczne.
_________________ I'm one of those bad things that happen to good people...
andziunia Coś już napisała
Dołączyła: 16 Lis 2010 Posty: 25 Skąd: koło Warszawy
Wysłany: 2010-12-03, 12:18
Co do ceny- wiadomo- tu nic za darmo. Zapłaciliśmy 4tys za te oczy ale było warto
Laura i jak , zdecydowałaś się już czy opuściłaś nas bo już jesteś po zabiegu
Oj, przepraszam ale miałam problemy z komputerem a w pracy pisać się nie da. Andziunia, ja jestem Ci bardzo wdzięczna za rade, oczywiście- już sprawdziłam sobie wszystko i chyba podjęłam decyzje. Zapisałam się do dr Grzesiak na konsultację w styczniu , już na spokojnie po świętach i wszystkiego dowiem się z pierwszej ręki i zobaczę co mi zaproponuje. jestem taka podekscytowana! Naprawdę ogromne wyrazy wdzięczności, że nakusiłaś mnie na te metodę- mam nadzieje, że wreszcie wszystkie korektory i kremy rozjaśniające pójdą w odstawkę. pozdrawiam cieplutko i oczywiście odezwę się jak tylko będę już PO :)
nie widziałam, że można zrobić taki zabieg ;) też mam sińce pod oczami potworne właściwie od zawsze i jedyne co stosuję to korektor (Loreal'a pod oczy w pędzelku - bardzo dobry, ale drogi) + koleżnaka powiedziała mi, że czytała gdzieś, że to od czarnej herbaty może się robić, a ja jej dużo piję, także staram się ograniczyć :) A taki zabieg to całkiem niezłe rozwiązanie, chociaż też niestety drogie Laura40 podziel się wrażeniami po spotkaniu z lekarzem ;)
Andziunia-składam na twoje ręce serdeczne podziękowania
Byłam na wizycie u doktor Grzesiak, którą mi polecałaś, przyjęła mnie osobiscie i w efekcie zapisałam się na zabieg na początek lutego. Wszystko jest tak jak pisałaś , brak mi tłuszczu i trzeba go uzupełnić, pobiorą mi go z brzucha, koło pępka. A z wizyty jestem w pełni zadowolona. Pani Grzesiak to profesjonalistka- bardzo konkretna osoba, z dobrym podejściem do pacjenta- nie bajeruje, tylko podaje same konkrety, a mnie o to właśnie chodziło. Sima i inne zainteresowane - polecam, chociaż w sumie to na 100% polecić bedę wam mogła dopiero po zabiegu, ale mam wielką nadzieję i wiarę, że od lutego bedę już inną kobieta
[ Dodano: 2011-02-23, 01:59 ]
Moi drodzy- doktor Monika Grzesiak to cudotwórczyni! Ten zabieg naprawdę jest skuteczny, takiego efektu się nie spodziewałam! Dla tych, którzy nie przeczytali całości- wstrzyknęłam tłuszcz pod oczy, mój wieczny problem-sińce zniknęły, wreszcie wyglądam na wyspaną i młodszą, z tego ciesze się najbardziej. Polecam, polecam, polecam...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum