W literaturze fachowej podaje się ,że przeciętnie 8 do 9 godzin.Czasami komuś wystarczy 6 godzin.
Sen jest bardzo ważny.
U mnie widać od razu jak zarwę noc, nie ważne czy miałam 16, 26 czy....hmmm więcej lat.Od razu pogłębiają się zmarchy dookoła oczu i jakiś pryszcz wyskakuje w ekspresowym tempie.
Mój mąż do tej pory nie może zrozumieć ,dlaczego unikam chodzenia nocnego do klubów.Raz mu powiedziałam,że nie chcę się po prostu za szybko zestarzeć ,przez zarywanie nocy,to.....miał ubaw po pachy przez dłuższy czas.
Najlepiej wyglądam rano jak pójdę spać około 22.00 dnia poprzedniego,ale niestety to wymaga ogromnej samodyscypliny.Tym bardziej ,że pracę kończę często po 20 i szkoda mi tak od razu śmigać do łóżeczka,kończyć dzień.