Gdy widziałam jak koleżanki narobiły sobie smug, albo zafarbowały ręce, to odechciało mi się samoopalaczy. I jeszcze upiornie bałam się, że opali mnie na pomarańczowo

Dostałam jednak na urodziny balsam samoopalający z naturalnych składników pat&rub, tam substancją opalającą jest roślinny DHA, który w zetknięciu ze skórą nie śmierdzi, w ogóle nie czuć że na skórę nałożyło się coś co opala. Ponad to zero smug, ja jako laik nigdy nie narobiłam sobie smug tym balsamem, a w efekcie naprawdę uzyskuje się delikatny, ładnie opalony kolorek skóry.