Pomogła: 1 raz Dołączyła: 21 Sie 2009 Posty: 668 Skąd: okolice Szczecina
Wysłany: 2009-11-09, 13:58
niestety w wiekszosci przypadkow to kwestia genow, wiec mysle ze jest male pole dzialania. u mnie w rodzinie i ze strony taty i ze strony mamy wszyscy umieraja na te chporobe wiec ja zsiostra jestesmy podwojnie tak jakby zagrozone.
badania wykonujemy co jakis czas, ale ogolnie to nie mysle o tym ;]
Heh a czemu mam o tym myśleć, skoro tego nie ma? To całe życie mam się badać, żeby czemukolwiek zapobiec? Przecież to bez sensu... Mało "raków" jest? I co? na wszystko mam się badać, czy akurat na to, co sobie ubzduram?
_________________ Dobry wygląd jest wyrazem szacunku dla innych, a przede wszystkim dla nas samych.
A ja rozmawiałam ostatnio z pewnym lekarzem i powiedział mi jedno mądre słowo, że wszystko tkwi w naszej podświadomości i niestety często dzieje się tak, ze chorujemy na to, co chcemy i na własne życzenie. Trzeba żyć pełnią życia, a nie bezustannie myśleć o tym co mi jest i że mogę umrzeć. Jak tak jest zapisane "U GÓRY", to nawet badania Ci nie pomogą... I tego się trzymam...
Paulina, moja ciocia od kilku lat robiła badanie piersi, bo i jej mama i babcia i prababcia zmarły na tę chorobę... To ją tak prześladowało, że była również pewna, że umrze na to... No i rak jej nie dotknął... Wszystko niestety tkwi w naszej podświadomości...
_________________ Dobry wygląd jest wyrazem szacunku dla innych, a przede wszystkim dla nas samych.
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 21 Sie 2009 Posty: 668 Skąd: okolice Szczecina
Wysłany: 2009-11-16, 10:23
ale Pati ja moge spac po nocach z tego powodu ;] i nie mam tez wbite do glowy ze umre na wlasnie na raka. raczej jestem swiadoma ze moze to byc rak tak samo jak moze we mnie walnac kiedys porzadnie auto czy cokolwiek innego. tak czy inaczej po ciazy i wtedy kiedy pzrestane karmic malego kurczaczka zrobie badania dla swietego spokoju mojej mamy i mojego meza.
tak czy inaczej po ciazy i wtedy kiedy pzrestane karmic malego kurczaczka zrobie badania dla swietego spokoju mojej mamy i mojego meza.
a widzisz i dlatego masz inne podejście niż Pati ciąża bardzo zmienia podejście do własnego zdrowia. Dzieci wywołują w nas specyficzną dojrzałość (jesteśmy odpowiedzialne juz nie za nas, jesteśmy odpowiedzialne za nie), żyjemy dla nich i chcemy żyć, chcemy być świadkami ich przyszłości, widzieć jak się rozwijają, kończą szkoły, zakochują, jak rodzą im się dzieci. Nasz dzieci w nas wywołują lek o naszą przyszłość. Gdy miałam 20 lat, nie myślałam takimi kategoriami, ba gdy miałam 25 lat też nie myśłam o tym czy zdążę być babcią. Ale od kąd sa dzieci - inaczej patrze na swoje zdrowie
Heh nie tylko dzieci świadczą o doświadczeniu, bo nie znasz mnie i nie wiesz, co człowiek przechodzi, więc takie dygresje proszę sobie darować :D Paulina pisała o raku, który pojawia się w jej rodzinie od kilku pokoleń, ale nie wymyśla sobie raka jelita, raka trzustki i żołądka bezpodstawnie... Bo jeśli tak, to człowiek by zbankrutował, jakby miał się badać na wszystko i co pół roku (oczywiście pół roku prywatnie i za spore pieniądze, bo na badania w naszej służbie zdrowia, czeka się latami. Jedna kobieta na wizytę u endokrynologa czekała całe 2 lata, co jest skandalem). Jeśli byłoby coś uwarunkowane genetycznie to to idzie zrozumieć, a co innego robi szum w mediach, Internecie i innych środkach masowego przekazu.
_________________ Dobry wygląd jest wyrazem szacunku dla innych, a przede wszystkim dla nas samych.
Pati ale w moim poście (właśnie dlatego, ze Cie nie znam i jestem daleka od oceniania), nie było nic o doświadczeniu, lub jego braku, a także nic co mogłoby cie urazić.
faktem jest że ciężko badać się na wszystko i wszystkiemu zapobiegać ale czy uważacie że w ogóle jest możliwe w jakikolwiek sposób uniknąć cywilizacyjnych chorób?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum