Generalnie sa dwa typy rzes jedne sa syntetyczne inne jedwabne. Roznicy golym okiem nie widac - widac natomiast w cenie. Wiekszosc tych "firmowych" rzes ciagnieta jest z Chin, reszta ich kosmicznej ceny to marketing.
Taka rzesa nie wazne czy syntetyczna czy jedwabna nie ma znaczenia bo roznicy nie widac z odleglosci 10cm. Znaczenie ma klej i doswiadczenie kosmetyczki, ktora to zaklada.
Dlaczego klej?
Bo klej zle polozony (zbyt blisko powieki) moze ja uczulac.
Dlaczego kosmetyczka?
Bo zle zalozone rzesy (zbyt blisko powieki) moga uczulac ze wzgledu na zle polozony klej.
Te wszystkie firmowe rzesy a dokladnie ich dystrybutorzy wciskaja kity, ze sa najlepsze, nie uczulaja itd. i zamiast zabiegu za 250-300 zl kosztuje to 500-600.
Niestety swiadomosc kobiet w tej kwestii jest marna mimo, ze sobie to robia.
Na drozsze zabiegi moga skusic sie kobiety, ktore sa rzeczywiscie podatne na uczulanie ale jesli ktos nie jest (90%) nie musi. Moga korzystac z tanszych zamiennikow, ktore wygladaja tak samo, sa importowane z tego samego kraju i kosztuja polowe mniej.
Problem?
Kobiety o tym nie wiedza i lykaja te marketingowe bzdety o firmowych rzesach jak mlode pelikany. No ale jak to sie mowi - niewiedza kosztuje najwiecej :)
Apropos taniego przedluzania rzes przez doswiadczona kosmetyczke we Wrocławiu:
Tanie przedłużanie rzęs - Wrocław