Cóż.. nie jestem specjalistką.. Mogę tylko powiedzieć co sądzę o tym z własnego doświadczenia.
Przykładowo uważam, że sam krem antybakteryjny Nuno to trochę za mało, chyba, że wciąż masz wypryski, ale jeśli to już za Tobą... Może bardziej Krem tonujący? Również z serii Nuno?
Ja jestem z niego zadowolona. Często go używam do codziennego makijażu. Nie przepadam za tapetami. W dodatku zmniejsza wydzielanie sebum oraz ogranicza rozwój bakterii oraz nawilża :) W sumie same plusy :P
Poleciła bym jeszcze prócz kremu rozjaśniającego blizny i przebarwienia, np tych wymienianych wyżej dobry peeling :) Nuno ma w swojej serii enzymatyczny, ale ja takich nie lubię :/ Osobiście uważam, że kiepsko działają. Wolę drobnoziarniste :)
W sumie przywykłam do Perfekty, którą też można dostać w saszetkach
Ale ostatnio mama kupiła mi coś nowego. Muszę przyznać, że peeling Eveline jest nie zły, a może nawet lepszy :)
