tak jak obiecałam, piszę co ja sądzę o tych pudrach ;)
dostałam pod choinkę puder mineralny rimmela, i jestem zachwycona!!
nie brudzi wszystkiego dookoła, bo jest on w opakowaniu, które ma tak jakby 2 pokrywki, i najpierw się odkręca tą pierwszą, a na tej drugiej 'pokrywce' są takie dziurki zatkane takim jakby kawałkiem gumy [boże jak wy coś z tego zrozumiecie to naprawde xD]. odchyla sie ten 'tak jakby kawałek gumy' i wsypuje do pierwszej pokrywki niewielka ilość pudru. wtedy smyra się go pędzelkim [dołączonym z resztą do produktu] no i wiadomo aplikuje na twarz. nie robi żadnych smug, rozprowadza się równomiernie, doskonale kryje niedoskonałości przy okazji zachowując naturalny wygląd cery!!mówie wam dziewczyny coś pięknego