Witam. Chciałam napisać o nietypowym problemie mojej mamy.
Ma ona już swoje lata jednak za nic na świece nie chce się do tego przyznać. Wszyscy, którzy nie znają jej małej tajemnicy dają jej ok 40 lat + VAT

(nigdy nie miała robionych żadnych operacji plastycznych ani innych tym podobnych zabiegów). Po mimo 3 porodów jest szczupła i świetnie się trzyma. Ma blond włosy, które regularnie farbuje ( obcięte na krótko co dodaje jej uroku) zmarszczek prawie nie widać, jedynie kilka mimicznych w okolicach oczu, jej nogi są natomiast wspaniałe, moje koleżanki z klasy nie raz mówiły mi już, że moja mama ma super nogi. Do pracy ubiera się modnie i fajnie, chodzi w szpilkach zakłada spódnice do kolan a w lato biega w krótkich dżinsowych spodenkach, nosi też sukienki ( do kolan i dłuższe) z wyglądu jest naprawdę bardzo atrakcyjną kobietą. Mimo to nie chce nigdy przyznać się do swojego wieku. A co wy o tym myślicie?
Ja uważam, że może ona śmiało i z podniesioną głową przyznać się do swojego wieku. To tym bardziej szokuje ludzi i nie chcą wierzyć. Ona jednak uparcie trzyma się reguły 10 lat mniej.
Czasami odnoszę wrażenie, że ona wstydzi się swojego prawdziwego wieku