No bardzo dobrze pomaga na spierzchnięte usta smarowanie ich wazelina kosmetyczną bądź panthenolem- pomagaja- mojemu bratu lekarz polecił, bo bierze silne leki, które powodują wysuszenie skóry.
koliberek Początkująca
Dołączyła: 05 Sty 2011 Posty: 7 Skąd: kraków
Wysłany: 2011-01-05, 11:21
Ja od tego roku używam carmex i raczej szybko go nie zmienię na żaden inny kosmetyk. Świetnie nawilża usta, a co ważniejsze sprawa,że nie są tak lepkie jak po niektórych balsamach. Kiedyś lubiłam też zwykłą wazelinę, z tego co pamiętam kosztowała grosze
Postanowiłam zaszaleć na wiosnę i kupiłam pomadkę Nivea Fruity Shine, truskawkową. Kiedyś przejechałam się na pomadce tej firmy, ale ta je obłędna:)Apetycznie pachnie (jak truskawkowy sorbet), świetnie nawilża, a przy tym pozostawia na ustach soczysty kolorek, więc nie potrzeba już szminki/błyszczyku. Czerwień jest naprawdę ładna i tym z nas, które lubią takie tonacje na pewno się spodoba. W Rossmanie kosztuje jedynie 6zł.
_________________ Chociaż raz warto umrzeć z miłości...
Agnieszka Osiecka
A ja lubię zwykła wazelinę. Na pokazie makijażu, na którym byłam ostatnio babka zachwalała balsam do ust Elizabeth Arden, ale jakoś nigdzie nie mogę go znaleźć... nawet na allegro nie ma.
Pomogła: 11 razy Dołączyła: 04 Maj 2009 Posty: 1882 Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-03-27, 00:34
gg83 napisał/a:
A ja lubię zwykła wazelinę. Na pokazie makijażu, na którym byłam ostatnio babka zachwalała balsam do ust Elizabeth Arden, ale jakoś nigdzie nie mogę go znaleźć... nawet na allegro nie ma.
A ja lubię zwykła wazelinę. Na pokazie makijażu, na którym byłam ostatnio babka zachwalała balsam do ust Elizabeth Arden, ale jakoś nigdzie nie mogę go znaleźć... nawet na allegro nie ma.
Poszperałam na necie, kosztuje ok 40zł.
A gdzie znalazłaś??????????? Ja nigdzie tego nie mogę znaleźć.
Agusia77 Beauty Forum TEAM www.photoblog.pl/aagusia77
EA dalej nie znalazłam ale kupiłam sobie z miesiąc temu błyszczyk ochronny Sally Hansen. Jak go dostałam to wrzuciłam do go szuflady i nie uzywałam, bo śmierdział i smakował jakby był przestarzały. W czwarte go odszukałam, bo przypomniało mi się, że jego zapach właśnie był podobny do tego Ardena. Okazał się rewelacyjny na moje spierzchnięte i popękane usta :) A kosztował chyba ze 6 zł... EA kosztuje podobno 60zł
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum