w styczniu organizowałam pierwszy taki 12 tygodniowy program ruszył 15.02 grupa 11 osobowa i są świetne rezultaty, teraz chcę rozpocząć kolejny jakoś na początku marca
Ja prowadzę grupę 11 osobową, każdy oprócz spotkań grupowych, które odbywają się raz w tygodniu wieczorem ma swojego osobistego trenera, 3 razy w ciągu 12 tyg. programu przeprowadzana jest elektroniczna analiza składu ciała. W grupie jest lepsza motywacja. Na spotkaniach przedstawiane są różne tematy dot. odżywiania np. o białkach, wodzie, układaniu i wybieraniu posiłków, czytanie etykiet, złe i dobre węglowodany itd. Dobre rezultaty i super zabawa a dodatkowo nagrody pieniężne dla najlepszych.
Jeśli ktoś jest odpowiedzialny i dąży do celu, to bez problemu da sobie radę. I jeśli nie "weźmie się" za siebie SAM, to nawet 50 osobowa grupa mu nie pomoże... W dodatku, jak wiemy z psychologii, motywacja ma swoje złe i dobre strony, może działać mobilizująco, ale także może mieć swój negatywny wpływ (np. trzeba pamiętać, że organizm każdej osoby działa inaczej i chęć dorównania komukolwiek i w szybkim czasie, może okazać się złym doradcą). Jestem dość sceptycznie nastawiona do takiej metody, a to dlatego, że uważam, iż wszelkie przedsięwzięcia zależą od nas samych. Co więcej oparcie można znaleźć nie tylko w "obcych" ludziach, ale przede wszystkim w rodzinie.
_________________ Dobry wygląd jest wyrazem szacunku dla innych, a przede wszystkim dla nas samych.
lady m Stała bywalczyni
Dołączyła: 27 Paź 2009 Posty: 77 Skąd: around the world
Wysłany: 2010-02-28, 22:09
Pati oczywiście masz rację, że trzeba samemu podjąć decyzję o odchudzaniu i samemu wytrwale realizować postawione sobie cele, ale są ludzie, którzy lepiej działają w grupie. Motywacja grupowa w takich przypadkach jest pozytywna, ale uważam, że tą grupą wsparcia powinny być bliskie osoby, najlepiej rodzina (wiadomo, jak ktoś się w domu odchudza to nie wyskakujemy z pomysłem, żeby zamówić dziś na obiad pizzę), albo bliska koleżanka, z którą będziemy wymieniać się doświadczeniami i postępami. Fajnie jest, jak ktoś interesuje się tym jak nam idzie.
Pomogła: 6 razy Dołączyła: 10 Sie 2009 Posty: 2306 Skąd: Lubelszczyzna
Wysłany: 2010-03-01, 16:10
Z kolei moja koleżanka jest wyśmiewana w domu za ćwiczenia, np za kręcenie hula-hop.
Swoja drogą moja mama zawsze na mnie krzyczy, ze sto brzuszków to za dużo i nie powinnam się tak forsować, trochę to demotywuje
Pomogła: 6 razy Dołączyła: 10 Sie 2009 Posty: 2306 Skąd: Lubelszczyzna
Wysłany: 2010-11-22, 21:21
VitaLab napisał/a:
A ja uważam że to bardzo fajny pomysł,zdecydowanie lepiej jest odchudzac się z kilkoma osobami niz samej. Mamy dodatkowe wsparcie.
Faktycznie coś w tym jest. Niedaleko mnie jest ośrodek wczasowy dla odchudzających się, kiedy ludzie razem jeżdżą na rowerowe wycieczki, chodzą z kijkami nordic walking czy po prostu spacerują czy biegną truchtem, jakoś nie odczuwa się tego, że to przymusowa część ćwiczeń, tylko mają okazję wtedy poplotkować, poznać się itp. Przy okazji gubia kilogramy i uczą się zdrowszego trybu życia.
Pewnie, że wsparcie jest najważniejsze! dlatego, najlepiej zapisać się na jakieś ćwiczenia z Przyjaciółką. ja tak zrobiłam i bardzo ten sposób polecam:) bo jak jedna z nas ma gorszy dzień i nie ma ochoty na ćwiczenia to druga motywuje ją do działania.
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum