moją jedyną motywacją są przystojne ciacha na horyzoncie i znajomi - ale kiedy ciacho znika (np. kończę kolejny związek) albo mam doła, to motywacja znika jak bańka mydlana i wtedy to najchętniej zawinęłabym się w norę z koca, gapiła się w sufit i obżerała pizzą albo innym syfem
nie działa na mnie opcja z "zawodami o to, która wygląda lepiej" no unikam ludzi, których nie lubię. nie działa też opcja z kupowaniem ciuchów w mniejszym rozmiarze - od trzech lat w mojej szafie leży piękny różowy sweterek w rozmiarze M i nadal nie mogę w niego wejśc...