Witajcie,
mam nie za dużą wadę wzroku ale za to uciążliwą, ok +3 na obu. Zastanawiałam się już kiedyś czy da się tą wadę usunąć, czytałam sporo o niekonwencjonalnych metodach ale jednak nie jest to coś pewnego. A co myślicie o tych nowoczesnych zabiegach wszczepiania soczewek czy leczenie laserem?
A co myślicie o tych nowoczesnych zabiegach wszczepiania soczewek czy leczenie laserem?
o niekonwencjonalnych metodach nie słyszałam, tak samo jak o wszczepianiu soczewek na stałe, a co do operacji laserowej to moja ciocia przeszła i wszystko wyszło dobrze -- mogła wrócić do czytania które lubi, a tak się zapierała, że nie pójdzie i nie zrobi chociać ona zwlekała długo bo się bała powikłań, bo podobno mogą występować, ale jakie jest prawdopodobieństwo, to nie wiem...
_________________ kocham Cię i tęsknię - na pewno wiesz, jak bardzo...
Najlepszym sposbem leczenia jest poprostu wyobrażanie sobie zdrowych oczu jakie miałaś nim musiałaś zacząć nosić okulary a wada z czasem sama zniknie :)
Najlepiej badać wzrok, bo z wiekiem się nie polepsza, a czym później tym gorzej. Właśnie trwa w poznaniu i okolicach akcja BEZPŁATNEGO badania wzroku w salonach optycznych dla osób po 40 :) Byłyśmy hurtowo z sąsiadkami z bloku :)
A co myślicie o tych nowoczesnych zabiegach wszczepiania soczewek czy leczenie laserem?
wszczepianie soczewek to jest stosowane w bardzo specyficznych chorobach chyba. Laserowa korekcja to dosc juz popularna i bezpieczna metoda. Ja sie interesowalam ze 20lat temu tym, teraz bez propblemu znajdziesz dobra klinike gdzie to robia, w warszawie jest co najniej 2 najlepsze w kraju
Najwazniejsze to dokladne badania - czy nie masz syndromu suchego oka, za cienkiej rogowki itd. W necie znajdziesz cale mnostwo dyskusji na ten temat
Kiedyś czytałam, że wzrok można zwyczajnie ćwiczyć - czytać bez okularów, powiesić sobie na ścianie tablicę z literami różnej wielkości i trenować, trenować, trenować.
Ponadto w książce "Sekret" pisali, że wystarczy sobie wmówić, że ma się dobry wzrok, a on się poprawi ;)
Kiedyś czytałam, że wzrok można zwyczajnie ćwiczyć - czytać bez okularów, powiesić sobie na ścianie tablicę z literami różnej wielkości i trenować, trenować, trenować.
Ponadto w książce "Sekret" pisali, że wystarczy sobie wmówić, że ma się dobry wzrok, a on się poprawi ;)
poplakalam sie ze smiechu, sorki!! cwiczyc to mozna jak sie ma pol dioptrii, a nie 3 i wiecej...
ja bym na scianie nawet niewidziala tej tablicy to co dopiero literki hahahah
_________________ jestem piękna bo chcę
Agnesska Coś już napisała Pomogła: 1 raz Dołączyła: 21 Cze 2011 Posty: 19 Skąd: Krk
Wysłany: 2011-12-20, 13:11
Nie wiem czy pozwoliłabym sobie na ingerencje w swoje oczy. Może jestem dziwna ale wydaje mi sie to nienaturalne i niebezpiecze. Przeciez jest tyle świetnych oprawek okularów - nosza je ludzie którzy nawet nie maja wady wzroku, poza tym jesli dobrze poszukasz w necie znajdziesz je naprawdę tanio. A jesli jestes anty-okularowy zawsze mozna siegnac po soczewki. Ja nosze i nawet nie czuje ze mam je na oku. A od czasu do czasu okulary.
Co do opinii że mozna wyleczyć kazdą chorobę podświadomością....najwidoczniej moja podswiadomosc stanowczo się temu opiera ;)
Dawno nie zaglądałam na forum i powiem, że u mnie w tej kwestii sporo się zmieniło :) miałam zabieg i mam teraz duże, ładne, okrągłe zero na obu oczach :D Sam zabieg to dużo strachu o nic, raz dwa minęło, nic nie bolało :) Jakbyście chciałby się czegoś dowiedzieć co i jak służę pomocą.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum