Dziewczyny dawno mnie tu nie było, ale teraz muszę się do Ws zwrócić z prośbą, wielką i rozpaczliwą prośbą o pomoc. Nie proszę ja ale człowiek, ojciec dziecka, które zasługuje na normalne życie. Nie będę się tu rozwodzić, proszę przeczytajcie wiadomość, kórą dostłam dziś rano a która moją osobę wzruszyła i poruszyła do granic możliwości.
Witajcie na wstepie chciałbym przeprosić za kilka dni ciszy w eterze ale niestety stan zdrowia mojej córeczki się pogorszył i w ostatnim czasie więcej czasu spedziłem w szpitalu niż w domu.Do rzeczy - akcja zbiórki krwi trwa już w 3 województwach w samej wielkopolsce na dzień dzisiejszy oddano około 53 litrów co oznacza że już około 115 osób osób odwiedziło nasze stacje w innych województwach akcja trwa i tak dla przypomnienia :
woj.wielkopolskie i jego oodziały
nr akcji (klubu) 366 z dopiskiem GRACZE DZIECIOM
woj.mazowieckie
nr akcji(klubu) j.w. 366 z dopiskiem GRACZE DZIECIOM
z tym że tu prosba aby oddawać krew na ul.Saskiej 63/75
woj.katowickie dopisek j.w nr akcji 966
Za oddaną krew dziekuję w imieniu córeczki oraz innych dzieciaków do których dotrze,rozpocząłem również w imieniu córki współpracę z Fundacją krewniacy która ma nas wspomóc w sposób logistyczny w zbiórce krwi w innych województwach-troche takie rzeczy trwają dokumentacja i rejestracja też ;-(
Teraz rzecz bardzo istotna jak napisałem nie jest za ciekawie z mała i musimy was ludzi dobrej woli prosić o pomoc mimo tego ,że nie miało to tak wyglądać inaczej.Władze traviana(niemieckie) nie zgodziły się na umieszczenie oficjalnego apelu na głównej stronie traviana,ani ja ani kilku MH też tego nie rozumie ale akcja którą teraz przeprowadzili dla Dragona-Michała który ma raka i też potrzebuje pomocy jest wyjatkiem i nie ma mozliwości na inną taką akcję ;-(Dziękuje Janukasowi(Patias) za próby pertraktacji z władzami traviana ale cóz to oni decydują choć uważam że nic nie stało na przeszkodzie zeby założyć córce subkonto przez fundację i wrzucić to na forum głównym. ale mimo wszystko wielkie dzieki że chociaż w taki sposób pozwalają mi do was dotrzeć.Sprawa wyglada tak,że moja córka ma jak wiecie duże problemy z nerkami teraz doszła do tego mocznica i lekarze podjęli decyzję o dializach ;-( w sposób otrzewnowy (czyli robią maluchowi dziurę w brzuchu przez którą podaje się płyny do dializy) normalnie wygląda to tak że 4-5 razy na dobę trzeba robić dializy ale przy tym sposobie jest szansa na normalność którą jest cykler -urządzenie które automatycznie usuwa toksyny z nerek w ciągu nocy przez sen i co najważniejsze my jako rodzice po przeszkoleniou będziemy mogli robić to sami a co za tym idzie nasza córka nie spędzi kolejnych dni i miesięcy w szpitalu.Niestety jest tylko kilkaset urządzeń tego typu w Polsce a pacjentów potrzebujących jeszcze więcej,koszt takiego urządzenia to kilkanaście tysięcy złotych my możemy je zdobyć taniej za sprawą Fundacji Chorób Sercia i Nerek która ma mozliwość pertraktacji i zniżki od 30-50% maksymalnie w zależności od producenta .Wiadomo znacie już naszą sytuację materialną więc wiecie nie stać nas na taki wydatek, czasami czuję się jak żebrak i bezwartościowy facet ale są rzeczy niezależne od nas a moja córka i żona to dwie kobiety które kocham najbardziej na swiecie i dla nich zrobie wszystko.Płacz dziecka,płacz żony wielokrotnie raniły me serce ale ja nie mogę płakać - jeśli moje dziewczyny patrzą -nawet nie wiecie jakie to trudne być tą osobą która musi mieć wolę walki i przetrwania,która musi być twarda i musi dusić wszystko w sobie. Moja a własciwie nasza prośba skupia się na tym że rozpoczęlismy gdzie się da(np.praca) zbiórkę pieniędzy na cykler i tu prosba dla was podarujcie nam normalnośc prosze kto może i kogo stać wspomózcie nas nawet złotówką jeśli apel obiegnie wiele miejsc wierzę że uda się uzbierać tych złotówek tyle że starczy na urządzenie które pozwoli nam oraz naszej 15 miesięcznej córce normalnie życ,najgorsze z tego wszystkiego jest to że nie wiadomo ile potrwa dializowanie 3 miesięce ,rok może i nawet całe zycie w oczekiwaniu na przeszczep;-( taki jest przebieg tego typu chorób.Prosze,błagam ostatni raz pomózcie rozpowszechnijcie tą akcje gdzie się da na blogach,forach internetowych wśród znajomych i rodziny może znajdzie się jakaś firma która zechce wspomóc zakup cyklera wszak takie darowizny na sprzęt medyczny mozna odpisać od podatku a ja oczywiście służe całą dokumentacją medyczną.Prosze pomódlcie się za moją córkę o którą staraliśmy się trzy lata i o siły dla nas bo cholernie ich teraz potrzebujemy.Apel rozpaczy i walka o lepsze jutro prosze kto może niech pomoże WAŻNE jest to żeby przy jakiejkolwiek wpłacie zrobić dopisek CYKLER bo taki jest warunek kupienia tego sprzętu przez fundację taniej ,chodzi o to że wtedy mozna się z tego rozliczyć i wiadomo że jest to darowizna na ten konkretny cel.Chciałbym żebyście wiedzieli komu pomagacie choć część z was widziała zdjęcia małej 3 osoby nawet widziały ją w realu ale dla tych co są daleko oto kilka fotek Gabrysiątka http://www.mojalbum.com.pl/Album=6NMESLTR
a tu link za zgodą naszego głównodowodzącego do forum zewnętrznego FF z namiarami oraz nr konta na które mozna wpłacać pieniądze
http://ff.szymbart.pl/viewtopic.php?p=6976#6976
pamiętajcie każda złotówka się liczy przybliża nas to do normalności i wyzdrowienia naszej córki
z góry dziekuję za pomoc dla córki
p.s.1 prosze przekażcie tą wiadomość gdzie tylko się da
p.s.2 piszcie do mnie na travianie lub suszyciel@vp.pl bo dzięki rozmowom z wami jeszcze nie zwariowałem więc nawet jesli chceci pogadać o pogodzie chetnie to zrobię -dajecie mi siłę
p.s.3 zapomniałem dodać że do tej pory choć wczesniej nie było o tym mowy udało się zebrać 835 zł czyli start już jest
Można obejrzeć zdjęcia małej Gabrysi, jej tatuś jest osobą jak najbardziej wiarygodną - w razie wątpliwości macie jego meila. Tak, jak było napisane liczy się każda złotówka. Ja osobiście wpłacę tych złotówek więcej, bo mam takie możliwości, ale kochane.. Jeśli możecie wesprzeć nawet najmniejszą sumą proszę zróbcie to.