jak w temacie. Lubicie sagi typu Zmierzch? Chodzi mi o wszelkie kilkuczęściowce do czytania i oglądania? Zmierzch był strasznie popularny, ale jakoś nie nie uzależnił i zastanawiałam się nad kluczem do jego popularności, a teraz sama wciągnęłam się w inną sagę, tyle że bardziej przygodówkę niż romansidło ;).
Ja lubię, zawsze czekam na kolejna cześc, bo się bardzo wciagam. A zaczęlam przed laty od "sagi o ludziach lodu" - czytał z was ktos może? Bardzo fajnie sie te skandynawskie sagi czyta. No "zmierzch" też spoko, ale ja tych wampirycznych tematów mam juz troszke dosc - jak producenci filmowi sie zorientuja, że coś jest modne, to nas potem katuja tym do oporu.
No i "igrzyska smierci" mi sie bardzo podobały, o "superdziewczynie". Lubie czytać o laskach, które sobie swietnie radzą w ekstremalnych sytuacjach.
Ja lubię sagi fantasy, z "Wiedźminem" Sapkowskiego na czele, "Namiestnicza" Szkolnikowej też daje radę.
Poza tym "Krzyżowcy" Kossak-Szczuckiej- historyczno-przygodowa saga oraz
"Kroniki Wampirów" oraz "Saga Czaronic" Anne Rice (z gatunku dark fantasy/dark romantic, horror) :) Sag skandynawskich nie było dane mi czytać, choć literaturę skandynawską ogólnie bardzo lubię, ale nieco w innym wydaniu:)
_________________ Chociaż raz warto umrzeć z miłości...
Agnieszka Osiecka
Bardzo lubię czytać sagi, dla mnie kilkanaście tomów to nie problem ;) Ostatnio bardzo wciągnąłem się w " Pieśń lodu i ognia ", niestety tom 6 i 7 jest dopiero w trakcie "tworzenia" a ja już kończę 4 tom :( Polećcie mi jakąś dobrą sagę bo będę musiał zrobić od Pieśni... przymusową przerwę
Czytałam trochę "Sagę o ludziach lodu" i podobał mi się ten klimat ;)
Taka magiczna i sexy byla ta seria :))) I czytalo sie za jednym zamachem :) Bardzo żałuję, że mi poginęły te ksiażeczki.... Pozyczylam i juz do mnie nie wróciły....
No co ty? Nie znasz?? To już stare jest i wyszło jakieś 3 lata temu.... Gdzieś ty była? ;)
Rzecz dzieje się w tzw. Panem. To świat przyszłości. A raczej to, co z niego zostało, czyli specyficznie ukształtowany subkontynent podzielony na wyspecjalizowane przemysłowo dystrykty, władany autorytarnie ze stolicy – Kapitolu. Czyli takie USA po rewolucji albo zagładzie. Dystrykt dwunasty, w którym rozpoczyna się akcja książki, jest obszarem górniczym, nieodrodnie budzącym skojarzenia z brudnymi ponurymi dzielnicami typowych miast tego rodzaju. A jednak życie w nim tętni własnym rytmem, a ci, którzy potrafią się „zorganizować”, mają się nawet dobrze. Bohaterka opowieści, młoda dziewczyna, startuje w okrutnych Igrzyskach Głodowych, rozgrywanych dla dalszego upokorzenia ludzi przez ich władców. W ich ramach ściera się na specjalnie przygotowanej arenie z podobnymi sobie nastolatkami z innych dystryktów. Aby przetrwać, musi zabijać, aby zwyciężyć, musi zabić wszystkich. Oczywiście wszystko to ku uciesze rządzących i obserwujących widowisko telewidzów: bogatych – dla „sportu”, ubogich – przymusowo. To taki trochę Big Brother, bo wszystko nagrywane jest przez kamery i emitowane w TV. Więcej ci nie piszę, bo nie będzie ci się chciało czytać ;) Ja do tej książki ostatnio wróciłam, jest totalna.
_________________ :)
kolaba Coś już napisała
Dołączyła: 19 Mar 2011 Posty: 28 Skąd: warszawa
Wysłany: 2012-01-17, 17:48
Sagę o ludziach lodu czytałam to jedyna której podałam
mnie się podobał pomysł na fabułę sagi Zmierzch ale wykonanie już nie - napisana jak dla dzieci, a do tego Ci główni bohaterowie... Bella była strasznie dramatyczna z tym wzdychaniem, łapaniem się za serce, płaczem itp., podobnie jak Edward który z kolei był fantastycznym przykładem "drama queen", a Jacob z kolei był jakimś zauroczonym szarą myszką dzieciuchem. i dlatego napisałam dwa pierwsze tomy po swojemu, dając głównym postaciom od siebie pewnych cech, po których sądzę, że nie są tacy "płaczliwi", trochę miksując w tym scenki z filmu itp. może wyda Wam się to dziwaczne ale mi po prostu bardzo podobała mi się historia i chciałam do niej wracać, ale przez główne postaci i sposób jej napisania była dla mnie nie do przełknięcia w oryginale, stąd taki krok. pierwszy i najpewniej ostatni (oczywiście chcę napisać po swojemu także trzeci tom - w trakcie którego obecnie jestem - oraz czwarty).
czytałam też Wiedźmina, Ogień i Lód, Harry'ego Pottera, Władcę Pierścieni (jeśli to sagi) oraz pierwszy tom "Sagi o ludziach lodu", która kompletnie nie podeszła mi do gustu a którą zaczytywały się z tego co pamiętam moja Ukochana Babcia i Mama. innych sag nie pamiętam choć zapewne też czytałam. lubię je czytać bo lubię historie powiązane jakimiś konkretnymi bohaterami.
_________________ kocham Cię i tęsknię - na pewno wiesz, jak bardzo...
pretty smile Stała bywalczyni Nudno jest tu bez ciebie...
Dołączyła: 19 Paź 2011 Posty: 64 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-01-18, 16:21
A mnie się ekranizacja Zmierzchu bardzo podoba, ale do książek się nie przekonam, zbyt nastoletnio pisane :/
Ludzi lodu też czytałam, ale ze 4 czy 5 tomów, bo robiła się już "nieciekawie nudna"...
Takie tasiemce mnie nie krecą, ale 3 czy 5 części jak najbardziej :) Fajną serię czytaałm polskiej pisarki, ale pamietam tylko jeden tytuł "deklinajca męsko-żeńska", rzecz dzieje się w czasach Solidarności :)
A teraz koleżanka mnie namówiła na "igrzyska śmierci". Jestem w połowie pierwszego temu i jeszcze nie wiem czy będę sięgała po drugi, ale fakt -mocna i wciągająca, muszę sie pilnować, żeby noce nie zarwać czytajac.
Ciekawa jestem, w ilu procentach jest to dobrze napisana, genialna książka, a w ilu uleganie modzie i reklamie?
dziwne stwierdzenie "uleganie modzie i reklamie" na książki... kompletnie go nie rozumiem. albo się komuś książka podoba nawet, jeśli nie jest dobrze napisana (tak jak mnie w źle napisanym Zmierzchu spodobała się historia, więc czytałam dalej żeby ją poznać do końca) i nie-genialna, albo się nie podoba. nie sądziłam, że istnieje coś takiego jak moda na książki albo uleganie reklamie książek...
_________________ kocham Cię i tęsknię - na pewno wiesz, jak bardzo...
Tego typu książki trzeba lubić. Ciekawa jestem, w ilu procentach jest to dobrze napisana, genialna książka, a w ilu uleganie modzie i reklamie?
Przeważnie jedno i drugie się uzupełnia. No bo dobrą reklamę mają zazwyczaj pisarze/wydawnictwa o ugruntowanej marce czyli tam gdzie jest gwarancja odpowiedniej jakości a nie, że będą promować jakiś bubel nie nadający się do czytania
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum