Łojotok twarzy, rozwarstwianie się podkładu, świecenie się!
Witam. Zarejestrowałam się na tutejszym forum ze względu na mój bardzo poważny i uciążliwy problem ze skórą twarzy.
Przeglądałam forum, zanim postanowiłam napisać, jednak nie znalazłam odpowiedzi na mój problem.
Mam 18 lat i bardzo brzydką cerę twarzy. Jest pełna zaskórników, rozszerzonych porów, wypryski często się pojawiają. Ale pomijam już ten problem, ponieważ można to zakryć pudrem. Lecz... na dzień dzisiejszy walczę z bardzo silnym łojotokiem na twarzy. Dosłownie pół godziny po zrobieniu makijażu (krem z garniera, podkład, puder, róż, tusz do rzęs, cień) twarz jest obleśnie wręcz tłusta, przeglądając się w lustrze, można dojrzeć niewielkie kropelki łoju. Gdy dotknę ręką twarzy, cała ręka jest tłusta i się świeci. Do tego oczywiście cały makijaż ulega 'deformacji'. Podkład z pudrem 'rozwarstwia się' pod wpływem wytwarzania się łoju, makijaż wygląda bardzo nieestetycznie. Moja cera z całą pewnością nie jest TŁUSTA, lecz ŁOJOTOKOWA. Nie spotkałam osoby, która miałaby aż tak widoczny ten problem.
Nie wiem już, co robić, nie wiem, co stosować. Wypróbowałam tysiące kremów, żelów, peelingów, maseczek. Momentami nawet nie nakładałam w ogóle podkładu. Nic nie pomaga!
Rano myję twarz mydłem, zwykłym, najzwyklejszym. Następnie nakładam krem z garniera matujący, na niego podkład, puder. Wszystko matujące. Po kilkudziesięciu minutach całość i tak wygląda koszmarnie!
Chciałabym prosić o pomoc osoby doświadczone w kosmetologii, by przedstawiły mi 'przepis' na odpowiednią pielęgnację twarzy z moim problemem.
Pomogła: 11 razy Dołączyła: 04 Maj 2009 Posty: 1882 Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-12-03, 17:39
Ja się w ogóle dziwie, że używasz mydła, nie masz po nim ściągniętej twarzy? ja bym spróbowała nie używać kremu pod podkład ;] i oczywiście kosmetyki do cery tłustej. A jeśli Twój problem jest bardzo duży jak i widoczny to może udaj się do dermatologa.
Pomogła: 6 razy Dołączyła: 10 Sie 2009 Posty: 2306 Skąd: Lubelszczyzna
Wysłany: 2009-12-03, 18:53
Polecam Ci piankę matującą zamiast mydła albo jakiś żel, który zapobiega nadmiernemu wydzielaniem sebum, Soraya ma taką i zapobiega nadmiernemu świeceniu się.
Powiedz jakiego podkładu używasz, jaka firma?
Dzięki za pomoc. Zamienię więc mydło na coś lepszego. ;)
Jeśli chodzi o podkłady, przetestowałam już wszelkie możliwe firmy. Żaden nie pokrywał mojej twarzy w sposób, by wyglądało to naturalnie. Zawsze było widać rozwarstwiający się podkład, a podczas nakładania skóra łuszczyła się. Obecnie używam podkładu firmy ASTOR - Age Vitality. Jest to podkład dla skóry dojrzałej ale najlepszy z tych, które stosowałam. Nie mam już pomysłu.
Zastanawiam się tez nad kremem Barwa 'siarkowa moc'...
Lirene próbowałam, niestety bez efektu, który by mnie zadowolił. Meybeline próbowałam, jednak nie ten konkretny, który mi wskazałaś. Może to dobre rozwiazanie...
Pomogła: 6 razy Dołączyła: 10 Sie 2009 Posty: 2306 Skąd: Lubelszczyzna
Wysłany: 2009-12-03, 19:54
Spróbuj, ma od razu bazę, która świetnie matuje skórę, ja mam cerę mieszaną i u mnie się sprawdza, a mam problem ze świeceniem w strefie T
Czy byłaś u dermatologa ze swoim problemem?
Nie byłam u dermatologa, ale wybieram się.
W moim przypadku świeci się cała twarz, cała jest okropnie tłusta.
Ogólnie ma bardzo niejednolity koloryt, rózne przebarwienia, chrostki podskórne. Jest potworna
A ja się wypowiem od innej strony. Walczyć z łojotokiem jest ciężko i niestety powiem Ci, że masz taki "urok" skóry. Zobaczysz, co się będzie działo z nią za jakieś 2 lata. Wszystko powinno się powoli normować. Jesteś w okresie dojrzewania, działa na Ciebie stres, szkoła, nie mówiąc już o burzy hormonów i sprawach kobiecych. Pierwsze co bym zrobiła to właśnie zbadanie poziomu hormonów. Bo czasem przyczyna siedzi wewnątrz organizmu. Jeśli chodzi o codzienną pielęgnację, absolutnie nie używaj MYDEŁ, jedynie możesz spróbować z "Białym jeleniem" - zobaczysz, co się będzie działo, czy nie wysuszy Ci skóry, mnie ono pomogło i bardzo sobie chwalę (istnieje również mydło z błota Morza Czarnego, cena koło 12zł w Internecie, polecam Ci serdecznie). Nie używaj żadnych toników z alkoholem, jeżeli chcesz zmyć makijaż rób to np. mleczkiem aloesowym Ziaji, później użyj toniku aloesowego z tej samej serii. Kolejna sprawa - przy Twojej cerze absolutnie żadnego kremu (to moje zdanie, bo wiem, co przechodziłam) - kremem tłustym wzmocnisz powstawanie łojotoku, a matującym zyskasz jeszcze gorszy efekt, ponieważ ma do siebie to, że powstają pod skórą cysty (bo skóra na siłę i w nienaturalny sposób jest matowiona i zatykana). Możesz użyć bazy pod podkład - np. Soraya - nie miałam, aczkolwiek słyszałam dobre opinie. Nie jest droga, więc warto spróbować. Co do podkładu? Polecam Revlon Colorstay (cera tłusta i mieszana) - jest on dość ciężki do rozprowadzenia, ale utrzymuje się długo, ja jestem zadowolona. Możesz zakupić sobie również puder w kamieniu i jak zobaczysz, że się błyszczysz, możesz delikatnie gąbeczką to zakryć. Od czasu do czasu możesz przemywać buźkę rumiankiem i dobrze by było, jakby polecono Ci jakieś doustne witaminy, np. Hapantoten :) to by było na tyle. W razie potrzeby - pytaj :).
_________________ Dobry wygląd jest wyrazem szacunku dla innych, a przede wszystkim dla nas samych.
Dziękuję pati za pomoc. ;)
Zdziwiłam się nieco, że nie mogę używać matującego kremu. Jest on z firmy garnier i przyznam, że nie wyobrażałam sobie bez niego życia. Kiedy nie nakładam kremu, lecz od razu podkład, skóra pod wpływem rozprowadzania podkładu / pocierania o nią dłoni/ zaczyna się tuszczyć. Efekt jest wówczas jeszcze gorszy...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum