Może uznacie, że jestem głupia, albo z nudów sobie coś wymyślam, ale muszę się w końcu komuś wyżalić. Pobraliśmy się prawie 3 lata temu bo wpadlismy. Ale to nie bylo małżeństwo z przymusu, naprawdę mocno się kochalismy, a tak mi się przynajmniej wydawało. Teraz z perspektywy czasu gdybym wiedziała jak będzie wygladać to małżeństwo to nie wyszła bym za niego za mąż nawet jęsli bym miała zostać sama z trojaczkami, a nie z jednym. Od dawna nam sie nie układa, napewno nie mogę powiedzieć z ręką na sercu, że go jeszcze kocham. On dzieckiem się zajmuje, owszem, ale rzadko. Ważniejsze od nas są telewizor, komputer i znajduje sobie coraz to nowe hobby byle by tylko jak najmniej w domu z nami siedzieć. Cały dom jest na mojej głowie, nie obchodzi go, że ja oprócz tego mam naukę. Do tego jeszcze jego naduzywanie alkoholu. W ciagu całego ubiegłego roku kochalismy sie trzy razy. Przestał mnie pociagać. Bo jak pociagający może być facet, który chodzi po domu w rozciągniętych kalesonach, które mu wiszą na tyłku aż do kolan, facet który tylko pierdzi, beka, od którego śmierdzi papierosami i piwem, który tylko szuka okazji do tego żeby się napić z kolegami. mam dosyc. Dopiero teraz sobie uswiadomilam, że moje uczucie do niego już się wypaliło. Cieszę się gdy go nie ma w domu bo wtedy mam spokój. Nie wiem co mam robić. Boje się podejąć jakieś drastyczne kroki. Jestem na jego utrzymaniu, a nie mam sumienia zwalać się z dzieckiem swojej rodzinie na głowę. A poza tym wszyscy dookoła myślą, że jesteśmy kochającym się małżeństwem. mam dosyć.
Hmm... Ja powiem Ci tak, ponoć jest udowodnione, że po 3 latach związku, staje się on nudny, monotonny i następuje kryzys... Na Twoim miejscu przeprowadziłabym szczerą rozmowę. Co więcej, skoro on o siebie nie dba, Ty to zrób! Ubierz się inaczej, umaluj, załóż sexy ciuszki :) Sama zobaczysz rezultat. Jak dla mnie szczerość do podstawa. To, co napisałaś tutaj, powinnaś powiedzieć mu prosto w oczy. W dzisiejszych czasach brakuje cierpliwości do drugiej osoby i najłatwiej się rozstać lub wziąć rozwód. Bez sensu, nikt nie mówił, że będzie łatwo. To również ojciec Twoich dzieci... Pamiętaj też o tym.
_________________ Dobry wygląd jest wyrazem szacunku dla innych, a przede wszystkim dla nas samych.
Hmm... Ja powiem Ci tak, ponoć jest udowodnione, że po 3 latach związku, staje się on nudny, monotonny i następuje kryzys... Na Twoim miejscu przeprowadziłabym szczerą rozmowę. Co więcej, skoro on o siebie nie dba, Ty to zrób! Ubierz się inaczej, umaluj, załóż sexy ciuszki :) Sama zobaczysz rezultat. Jak dla mnie szczerość do podstawa. To, co napisałaś tutaj, powinnaś powiedzieć mu prosto w oczy. W dzisiejszych czasach brakuje cierpliwości do drugiej osoby i najłatwiej się rozstać lub wziąć rozwód. Bez sensu, nikt nie mówił, że będzie łatwo. To również ojciec Twoich dzieci... Pamiętaj też o tym.
Zgadzam się w pełni z tym co powiedziałaś, a co do działań na rzecz ratowania związku to jest to racja bo przecież mężczyzna jest ojcem dzieciaczków, ja owszem wyszłabym z inicjatywą i postarała się, lecz jeśli nie byłoby żadnego odzewu to chyba bym przestała walczyć.
Pomogła: 6 razy Dołączyła: 10 Sie 2009 Posty: 2306 Skąd: Lubelszczyzna
Wysłany: 2011-02-05, 15:54
milenka,Ważne jest, żeby porozmawiać, ale też żeby pielęgnować ten związek. Musicie oboje w to wkładać, ale z tego co napisałaś wynika, że niestety on jest bierny. Potrzeba mu motywacji.
milenka, ale czemu zaraz myślisz o poważnych krokach - rozstanie i te sprawy ja zgadzam się z dziewczynami, że trzeba poważnie pogadać z małżonkiem. nie wiem, czy będziesz jeszcze chciała się z nami podzielić ewentualnym wynikiem ewentualnej rozmowy, ale zapraszamy -- nie znamy się osobiście, ale czasami ten fakt pomaga, łatwiej się wygadać. trzymam kciuki
_________________ kocham Cię i tęsknię - na pewno wiesz, jak bardzo...
Po pierwsze pogadam z nim szczerze. Wiadomo może być trudno, on może nie być chętny to rozmowy czy też całą winę zwali na ciebie lub też odpowie ci, że dla niego wszystko jest OK. Jeżeli nie porozmawiasz z nim to problem nie zostanie rozwiązany. Może on też chciały porozmawiać a "dusi" to wszystko w sobie. Mężczyźni są małomówni... Co do jego wyglądu i zachowania to widzisz... już się nie stara... bo wie, że już ciebie ma... więc po co się starać. A Ty zrób tak, że zacznij bardziej dbać o siebie. Zamiast po mieszkanku chodzić w dresach wybierz jak pisałaś już wcześniej Pati coś bardziej sexi. Zmień fryzurę, nie zapomnij o make-up. Musisz go pociągać, on musi być o Ciebie zazdrosny. Może zacznie podejrzewać, że masz kogoś innego i zobaczysz jak zacznie się starać. Będąc mamą też można być sexi. Zrób mu romantyczną kolację, po prostu zaskocz go czymś. W każdym związku są wzloty i upadki... Potem w małżeństwie czasem może zapukać monotonia, ale nie koniecznie... Trzeba postępować tak, aby nie było nudy...
Trzymam kciuki i napisz jak tam postępy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum