dronka.dronka, może to były kosmetyki na alkoholu? Ja miałam tonik Garniera, na alkoholu właśnie, co prawda twarzy nie zdążył mi wysuszyć, za to pięknie wysuszył mi trzy palce u prawej ręki : |
oj to było wszystko, ale napewni tam był clerasil
Ziel Użytkowniczka
Dołączyła: 21 Maj 2009 Posty: 50 Skąd: Silent Hill
Wysłany: 2009-05-26, 15:50
moni_ja, nie mam problemów z trądzikiem, tylko, za przeproszeniem, z tłustym ryjem ; ))). Że jakieś syfy jeszcze mi wyskakują to raczej normalne biorąc pod uwagę, że mam taką cerę, a nie inną. Okres wizyt u dermatologa (i jednego pobytu w szpitalu na oddziale dermatologii) mam już za sobą i mogę go podsumować jako jedną, wielką stratę pieniędzy na maści i antybiotyki, które dawały efekty tylko przy dłuższym stosowaniu. Na jakieś super profesjonalne kosmetyki z apteki najzwyczajniej w świecie mnie nie stać. Wolę przeszukiwać półki w drogeriach z nadzieją, że trafię na coś, co mi podpasuje : ).
Pomogła: 2 razy Dołączyła: 11 Sie 2008 Posty: 1095 Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-05-26, 18:36
dermatolog deramtologowi nie równy. na kongresach na które chodzę były wykłady jednego z Dermatologow z Turunia, jego wykłady są zawsze bardzo ciekawe.
Pomogła: 11 razy Dołączyła: 04 Maj 2009 Posty: 1882 Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-05-26, 20:40
Kim napisał/a:
dermatolog deramtologowi nie równy
Z tym się zgodzę, raz poszłam, to chciałam jak najszybciej wyjść, kobieta chciała mi wcisnąć jakiś krem o którym nic nie wiedziała, bo czytała wszystko z ulotki :/ maskara.
Ziel Użytkowniczka
Dołączyła: 21 Maj 2009 Posty: 50 Skąd: Silent Hill
Wysłany: 2009-05-26, 21:09
Z racji tego, że mam gronkowca, kobieta głównie przepisywała mi maści z antybiotykiem, często robione na zamówienie w aptece. Owszem, krosty po nich schodziły, ale pamiętam, że mocno mi skórę wysuszyły. Potem mama kupowała mi jakieś kosmetyki Ziai z serii Tin Tin, ale często marnowały się ze względu na mój młodzieńczy zapał do dbania o twarz ; ). Zresztą, i tak najskuteczniejsze okazywały się dla mnie antybiotyki zwalczające m.in. gronkowca, które swoją drogą biorę dość regularnie - co roku zimą na zapalenie krtani / oskrzeli / płuc ; ). Twarz mam wtedy niemal czyściutką, no ale tylko na okres brania antybiotyku i jakiś czas później. Obecnie opanowałam wysyp krost, tabletki antykoncepcyjne mi w tym pomagają. Ale dalej tłuszczę się jak świeczka jakaś XD.
Cześć dziewczyny ja używam kosmetyków pielęgnacyjnych ARTISTRY to jest zestaw 3 kosmetyków dzialających w trzech etapach
1.oczyszczanie twarzy - preparatem oczyszczającym
2.tonizowanie -odpowiedni tonik
3.nawilżanie-krem z tym ze tutaj musze dodac ze pewnie wiekszosc z was pomysli ze skoro macie tlusta skórę to nie potrzeba kremu bo ja jeszcze natlusci nic bardziewj mylnego krem ma utrzymac wlasciwe nawilzenie skóry i jej stan
jezeli któras z was ma dodatkowo problem z trądzikiem to jest super żel przeciwtrądzikowy ARTISTRY
Jak to mówi jedna moja znajoma kosmetyczka wlasciwa baza to podstawa te trzy kosmetyki naprawde daja super efekty sprawdzilam je na sobie a co jest jeszcze fajnego w tych kosmetykach to to ze sa bardzo wydajne wyobraźcie sobie ze kupilam je w listopadzie 2008 tonik skonczyl sie najwczesniej gdzies po 5 miesiacach a krem mam jeszcze do dzisiaj czerwiec 2009 no po prostu rewelacja skóra jest odżywiona wlasciwie napieta i gladka Polecam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum