Pomogła: 5 razy Dołączyła: 28 Sie 2008 Posty: 759 Skąd: racek ^^
Wysłany: 2008-12-26, 12:39
korektor
hej. w sklepach dużo jest korektorów..zauważyłam jednak,że dużo z nich no niestety nie zapewnia dobrego i przede wszystkim trwałego krycia. dlatego pytam się was, jakie wy polecacie?? chodzi mi o korektory zarówno pod oczy jak i na pryszcze
ja polecam na niedoskonałości korektor pure stick maybelline new york w sztyfcie.
nie polecam w tej kategorii korektorów firm manhattan, essence,sensiqe.
pod oczy nie znalazłam jeszcze odpowiedniego, jedyne co mnie w miare satysfakcjonowało to fluid do twarzy lirene city matt [mojej mamy] tak często polecany przez kim . nawet ten sam odcień hehe.
nie polecam manhattan - wake up!, sensuiqe.
Na niedoskonałości polecam korektory w sztyfcie Oriflame. Są trwałe i dobrze maskują wszelkie mankamenty skórne. Korektora pod oczy nie używam, więc w tej materii akurat nie doradzę, ale wydaje mi się, że ciężko znaleźć dobry - próbowałam kilku i efekt był zazwyczaj nienaturalny, albo zbierały się w załamaniach skórnych.
Pomogła: 6 razy Dołączyła: 26 Maj 2007 Posty: 284 Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-12-27, 22:29
ja kurcze jakos nie mam zaufania do firmy Oriflame czy Avon... pewnie zaraz na mnie naskocza jakies konsultantki tych firm ale nie wiem... mam jakies opory przed stosowaniem tych kometyków... ;]
polecam korektor Sephory - na cienie pod oczami... jest fajny, delitakty a kryje... nie zbiera sie i nie robia sie tzw. 'rulony' pod oczami - czego osobiscie nie znosze.. dlatego jak dla mnie jest spoko.. ladnie rozswietla oczy :) a nie robi efektu pandy :)
na niedoskonalosci polecam Maybelline - jakis taki miss... cos tam taki dla nastolatek :) kupiam go juz wieki temu ale nadal bo mam... jest wydajny. dobrze kryje - gestawy :)
ja kurcze jakos nie mam zaufania do firmy Oriflame czy Avon... pewnie zaraz na mnie naskocza jakies konsultantki tych firm ale nie wiem... mam jakies opory przed stosowaniem tych kometyków... ;]
A używałaś jakichś ich kosmetyków, że tak mówisz? Ja Avonu nie lubię, do Ori mam mieszane uczucia - kilka kosmetyków polecam, a kilka odradzam, korektory akurat są niezłe (choć ten pod oczy z Oriflame jest rzadki, ma dziwny kolor i wg mnie jest kiepski). Ale na pewno wiele osób woli pójść do drogerii, maznąć testerem po ręce, sprawdzić kolor, konsystencję i w ogóle.
Pomogła: 6 razy Dołączyła: 26 Maj 2007 Posty: 284 Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-12-27, 23:01
Greenland napisał/a:
qwerty napisał/a:
ja kurcze jakos nie mam zaufania do firmy Oriflame czy Avon... pewnie zaraz na mnie naskocza jakies konsultantki tych firm ale nie wiem... mam jakies opory przed stosowaniem tych kometyków... ;]
A używałaś jakichś ich kosmetyków, że tak mówisz? Ja Avonu nie lubię, do Ori mam mieszane uczucia - kilka kosmetyków polecam, a kilka odradzam, korektory akurat są niezłe (choć ten pod oczy z Oriflame jest rzadki, ma dziwny kolor i wg mnie jest kiepski). Ale na pewno wiele osób woli pójść do drogerii, maznąć testerem po ręce, sprawdzić kolor, konsystencję i w ogóle.
tak, tak uzywalam z Avonu i Oriflame... ale nie widziałam zadnych pozytywnych efektów...
no jedynie tarka do stop z Oriflame jest ok :) hiehie
Nie używałam tej tarki, ale słyszałam o niej sporo pochlebnych opinii ;)
Wracając do korektorów, trudno znaleźć taki, który będzie oferował dużą gamę odcieni. Chodzi mi przede wszystkim o bardzo jasne odcienie, przeznaczone dla bladej cery. Mam wrażenie, że przy jasnej karnacji trudniej jest dopasować dobry korektor.
Hmm.. Jeśli chodzi o zamaskowanie wyprysków... Ja nakładam podkład na całą twarz... Później delikatnie i w tych miejscach, gdzie mam WYPRYSKI, nakładam palcem punktowo małą ilość podkładu, a na końcu całą buzię pokrywam delikatnie pudrem w kamieniu i jest fajnie :) bo niestety korektory są dość widoczne i rzadko kiedy idealnie komponują z cerą :) Ale to moje zdanie ;)
_________________ Dobry wygląd jest wyrazem szacunku dla innych, a przede wszystkim dla nas samych.
Hmm.. Jeśli chodzi o zamaskowanie wyprysków... Ja nakładam podkład na całą twarz... Później delikatnie i w tych miejscach, gdzie mam WYPRYSKI, nakładam palcem punktowo małą ilość podkładu, a na końcu całą buzię pokrywam delikatnie pudrem w kamieniu i jest fajnie :) bo niestety korektory są dość widoczne i rzadko kiedy idealnie komponują z cerą :) Ale to moje zdanie ;)
To prawda, bardzo ciężko znaleźć taki, który będzie dobrze współgrał z cerą, chociaż miałam takie, które świetnie maskowały wypryski a przy tym nie wyróżniały się na twarzy, można było je nałożyć na zwykły krem, bez podkładu i pudru i były niewidoczne. Ale aby korektor spełniał swoje zadanie i nie zdradzał swojej obecności na skórze musi mieć nie tylko odpowiedni kolor, ale i dobrą konsystencję i działanie - niektóre wysuszają, podkreślają suche skórki, albo są zbyt suche. Kremowy korektor nie działający z założenia wysuszająco, w odpowiednim kolorze poradzi sobie z niedoskonałościami, nawet bez wspomagania make-upem :)
Greenland Oczywiście zgadzam się z Tobą i nie podważam Twoich słów :) Po prostu jestem osobą, która lubi robić makijaż i robię go prawie każdego dnia :) Więc po prostu mój sposób jest dla mnie wygodny. Moja twarz nie jest idealna, więc wypryski wyskakują mi dość często. Nie wiem z kolei co stosować w momencie, kiedy ktoś ma idealną cerę i wypryski raz na "ruski rok" :) jak to się mówi ;) Pozdrawiam :)
_________________ Dobry wygląd jest wyrazem szacunku dla innych, a przede wszystkim dla nas samych.
Greenland Oczywiście zgadzam się z Tobą i nie podważam Twoich słów :) Po prostu jestem osobą, która lubi robić makijaż i robię go prawie każdego dnia :) Więc po prostu mój sposób jest dla mnie wygodny. Moja twarz nie jest idealna, więc wypryski wyskakują mi dość często. Nie wiem z kolei co stosować w momencie, kiedy ktoś ma idealną cerę i wypryski raz na "ruski rok" :) jak to się mówi ;) Pozdrawiam :)
Wiem wiem ;) Skoro się malujesz i masz dobre kosmetyki, które zakrywają wszelkie niedoskonałości to zupełnie się nie dziwię, że korektor Ci niepotrzebny. Chodziło mi tylko o to, że sporo osób nie używa fludiu, podkładu, ani w ogóle make-upu i wówczas na drobne mankamenty wystarczy dobry korektor :) Kolorówka ma chyba dosyć długie terminy przydatności, zatem jak ktoś rzadko ma jakieś wypryski to może kupić jakiś tani a dobry korektor i trzymać go na taką okoliczność, albo po prostu mocniej się wówczas przypudrować i gotowe.
kiedy nie mieszkałam jeszcze w Warszawce używałam korektora Bell maskującego, ale kiedy tu przyjechałam miałam problem z jego kupieniem więc przestawiłam się na korektor Maybelline Pure Stick, ale kiedy 23 grudnia, przed wyjazdem do domu na Boże Narodzenie wyszłam na przerwie z pracy i poszłam do Blue City, żeby kupić ten korektor i zobaczyłam, jak w Rossmannie wystawka z kosmetykami Maybelline jest rozwalona, jakby przeszedł przez nią huragan, nic nie było na swoim miejscu i w ogóle praktycznie nic tam nie było, to kupiłam Constance Carroll Touch Away. jest prawie czterokrotnie tańszy od Maybelline i też jest świetny - ma kremową konsystencję i dobrze pokrywa niedoskonałości
do cieni pod oczami nie stosowalam, bo nie miewam a nawet jak mam z przemęczenia to nie maskuję korektorem
_________________ kocham Cię i tęsknię - na pewno wiesz, jak bardzo...
Pomogła: 6 razy Dołączyła: 26 Maj 2007 Posty: 284 Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-01-05, 11:13
nocandygirl napisał/a:
no właśnie a u mnie z cieniami pod oczami to jesttaki problem jednak na codzień a ogólnie to podobno korektory z sephory są dobre
tak tak sa one calkiem dobre... nie robia takiej maski - pod oczami i nie wyglada sie jak panda po nalozeniu korektora pod oczy...
rozswietlaja a zarazem sa delikatne. nie kosztuja zbyt duzo bo chyba 39 zl.
ja jestem ogolnie zadowolona! ;)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum