Sporo ćwiczę, między innymi aerobic i jogę, ale nie uchroniło mnie to przed kontuzjami, róznie bywało raz lepiej raz gorzej, ale przewaznie zawsze bolało...
Macie jakieś sposoby żeby chociaż bolało mniej? Ja jak na razie od siebie mogę polecić ultrafastin w żelu.
No ja tez używam ultrafastinu, zwłaszcza na urazy stawów, które często zdarzaja mi sie po aerobicu. Moim zdaniem najlepszy, bo nie tylko szybko działa, ale tez nie brudzi ubrań
Masło kozie? Pierwsze słysze szczerze mówiac:)
Mój brat uprawia sporty walki i często cos mu tam doskwiera w mięśniach. Z tego co wiem to tez uzywa ultrafastinu.
Ja sama zamierzam zacząc cos ze sobą robic, bo troche sie zaniedbalam, ale jakos nie mam pomysłu na rodzaj aktywności, która by mi odpowiadała. Nie znosze sie pocic:/
Masło kozie? Pierwsze słysze szczerze mówiac:)
Mój brat uprawia sporty walki i często cos mu tam doskwiera w mięśniach. Z tego co wiem to tez uzywa ultrafastinu.
Ja sama zamierzam zacząc cos ze sobą robic, bo troche sie zaniedbalam, ale jakos nie mam pomysłu na rodzaj aktywności, która by mi odpowiadała. Nie znosze sie pocic:/
Na basenie z pewnościa się nie spocisz;)
Ja stosuje masaże plus ultrafastin żel- u mnie się zawsze sprawdza.
Nie wiem natomiast co zrobic ze skurczami, czy to mozliwe, że brakuje mi minerałów lub witamin i z tego powodu ciagle mnie nawiedzaja?
Ja mam ultrafastin sport, ale to jest spray, zupełnie cos innego niz ten żel o którym pisałyscie. I może to bedzie dobre na te skurcze łydek- jak je spryskasz, to on jes tak fajnie schłodzi.
przy treningach akurat nie trudno o jakieś bóle ;) przed treningiem warto zjeść sobie jakiegoś batona, to uzupełni trochę ubytki energii oraz magnez. na urazy polecam również ultrafastin i bengay. ja to lubię jeszcze gorącą kąpiel wziąć (ale taką bardzo bardzo gorącą :) ) bo to rozluźnia mięśnie oraz poprawia krążenie = dotlenia. no najlepiej jeszcze na koniec sobie zrobić naprzemienny prysznic ciepło-zimno. i może dziwnie to zabrzmi, ale mała szklaneczka piwa świetnie sobie radzi z ewentualnymi zakwasami :)
daily.26 Coś już napisała beza
Dołączyła: 20 Wrz 2009 Posty: 16 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-09-25, 17:06
hejka ja po intensywnym ćwiczeniu tzn aerobik codziennie co drugi dzień zostawałam na dwie godziny jakieś tbc i koniecznie step oprócz tego rowerek stacjonarny w domu naderwałam sobie wiązadła boczne kolana czy ktoś miał z was takie urazy czy można po tym powrócić są sportu ?
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 21 Sie 2009 Posty: 668 Skąd: okolice Szczecina
Wysłany: 2009-09-25, 17:13
z wiezadlami kolana sa zawsze problemy, jesli chodzi o powrot do sportu. wymagana jest odpowiednia rehabilitacja, ale mimo wszystko anjczesciej jest tak, ze po zerwaniu wiezadel nastepuja nastepne w tych samych miejscach [najczesciej zdarza sie to wlasnie w stawie kolanowym i skokowym] i tu akurat nie pomoze dobra rehabilitacja. wiezadla sa mniej odporne i to wszystko wyjasnia. takze z tym powrotem do sportu to bym sie nie spieszyla, a jesli juz zaczniesz cwiczyc to pamietaj ze boczna strone kolana masz zwyczajnie mniej sprawna.
na bolace stawy, miesnie czy przyczepy miesni ja najczesciej polecam krem koński/maść końską. kosztuje do 14zl a jest naprawde swietna. dziala przeciwbolowo.
[ Dodano: 2009-09-25, 17:15 ]
jeszcze mi sie przypomnialo ...
u nas w kraju trzeba dlugo czekac na rehabilitacje ktora funduje nam nfz. jesli zaproponuja Ci jakis smieszny termin [np za 2 lata] to radzilabym zaplacic i zrobic rehabilitacje prywatnie mimo wszystko, zwlaszcza jesli chcesz powrocic do sportu. brak jakiejkolwiek rehabilitacji moze wyrzadzic nam ponowne zerwanie wiezadel nawet podczas spaceru czy truchtu.
[ Dodano: 2009-09-25, 17:26 ]
naprawde dobrze ja miec w domu.
przydaje sie w sytuacjach jesli ktos ma bole stawow,
kiedy wystepuje zmiana cisnienia, pogody.
jest wydajna.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum