W tej książce, którą czytam terapeuci są odradzani, bo wg autora nie za bardzo mogą pomóc na takie poważne zaburzenia. Autor jest właśnie psychiatrą i opisuje jak samemu można sobie radzić z różnymi lękami, w tym też zdrowotnymi. Książka nazywa się "Lekarstwo na zmartwienia" jakby co :P
Macie racje, że pomoc specjalisty byłaby najlepsza, ale jak już pisałam ona jej nie chce. Uważa, że psychicznie jest zdrowa, a tylko lekarze nie są w stanie wykryć jej chorób fizycznych. Myślisz, że ta książka mogłaby ją przekonać, że jest chora, tzn. ma hipochondrię? Lubi czytać o chorobach, to może jej podrzucę?
Wiesz podrzucić nigdy nie zaszkodzi. Ta książka uczy jak nabrać dystansu do jakiś lęków i trochę do samej siebie :P. Podrzuć. Jestem ciekawa czy zadziała.
baewenia Początkująca
Dołączyła: 21 Paź 2011 Posty: 6 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-10-21, 11:32
mam podobny problem z ciocią...matko ile ona chorób wymyśla, czasami ja juz sie gubię. cokolwiek ja zaboli to ona juz wie ze ma daną chorobę, a tak naprawdę jest zdrowa-robi regularnie badania...
jest juz koło 60tki i czy ta ksiązka jest napisana jakoś tak przystępnie i dla starszych??
Moim zdaniem tak. To jest książka pisana dla "zwykłego człowieka". Ja nie mam nic wspólnego z psychologią ani niczym pokrewnym i bez problemu zrozumiałam. Dużo przykładów jest, więc w sumie nie trudno ;)
no ja mam tak samo z babcia, ale jej już żadne książki nie pomogą... musiała zmienic przychodnię, do której chodziła, bo tam lekarze juz mają dosyć jej i jej coraz to nowych chorób... teraz męczy innych lekarzy... ciekawe jak długo wytrzymają...
Mam w rodzinie taką osobę i to naprawdę jest męczące zwłaszcza dla tych którzy przebywają z nią na co dzień, bo ile można słuchać o kolejnej chorobie i przypadłości?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum