po co taki wątek ze stwierdzeniem pewnych tez

i nie wiem, czy kobietą sukcesu można nazwać kobietę, która po porostu potrafi o siebie zadbać. jeśli np. kobieta nie zarabia, bo kasę przynosi do domu mąż, a ona tylko się w niej pławi i wydaje jego kasę na swoje przyjemności, ergo, potrafi o siebie zadbać, to co ma być tym sukcesem w niej

że wie, jak tą kasą oporządzić siebie

to sie nie nazywa "kobieta sukcesu" tylko "cwana lisica"