Może to głupie pytanie, ale co to jest anginowiec? Nie kierujcie mnie do google, bo już trochę w tym temacie pogooglowałam, jednak chcę się dowiedzieć czegoś więcej od ludzi, którzy to stosowali
W temacie inhalacji, to ja pamiętam, że były kiedyś w aptece takie krople, czy też płyn do inhalacji, który się dodawało do wody, a który pachniał taką kamforą.... Nie pamiętam jak to się nazywało, ale stosowałam to jakieś 15-20 lat temu i wiem, że pomogło na katar
Pamiętam też taką malutką maść z kotkiem - jak byłam mała, to dawałam sobie ją pod nos i mi się lepiej oddychało........ też nie wiem czy tą maść można jeszcze w ogóle kupić
A euphorbium to też dobry produkt.... bynajmniej wygodny i o wiele mniej inwazyjny niż inhalacja
ps. przy takiej inhalacji to pory skóry się ładnie otwierają i można później cerę oczyścić
Pomogła: 6 razy Dołączyła: 10 Sie 2009 Posty: 2292 Skąd: Lubelszczyzna
Wysłany: 2010-03-08, 18:02
Neverland, anginowiec (inaczej anginka) to taka roślina, którą można w doniczkach trzymać w domu, jest zielona, pachnie bezpłciowo, wygląda tak samo, nie kwitnie, i w ogóle jest tragiczna, bo kłuje strasznie, ale inhaluje drogi oddechowe :)
A ta maść smarowana pod nos jest nadal dostępna w aptekach bo też kiedyś używałam, ale jest tłusta
Co prawda długo mnie tu nie było, ale dziękuję Ci serdecznie za odpowiedź odnośnie tego anginowca. Swoją drogą to tak z daleka ta roślinka przypomina co najmniej marihuanę Ciekawa jestem z kąd ją można wziąć? Czy ona dziko rośnie, czy też może można zakupić jakieś nasionka, no bo w końcu skoro pomaga, to warto wypróbować :)
Co zaś się tyczy kropli, to oprócz wspomnianych euphorbium polecam także wodę morską, która równie fajnie działa na zatkany chory jak również alergiczny nosek :)
jasienka1980 Stała bywalczyni
Dołączyła: 21 Kwi 2009 Posty: 62 Skąd: z Wenus
Wysłany: 2010-03-31, 12:46
Nererland, te krople o których piszesz są właśnie na bazie wody morskiej więc chyba nie ma sensu stosować i kropli i wody morskiej wydaje mi się, że wystarczające jest albo jedno albo drugie.
Maść majerankowa pod nos przynosi ulgę przy katarze infekcyjnym.
Dołączyła: 02 Mar 2010 Posty: 21 Skąd: Lubin/Wrocław
Wysłany: 2010-03-31, 15:36
Ja mam problem z zatokami i przynajmniej raz w miesiącu mam katar :( Używam zawsze kropli na bazie wody morskie Budherin (jak się pomyliłam to przepraszam) są bardzo skuteczne i do tego coś łagodzącego pod nos, bo piecze jak ... :( Cóż poradzić
Zatoki trzeba jak najszybciej wyleczyć. Skoro borykasz się z nimi długi okres czasu, to ja na twoim miejscu bym przeszła się do innego lekarza, którzy wdroży odpowiednie i zapewne inne leczenie farmakologiczne. Nie można się przecież tak męczyć
Póki co to stosuj jakiej nieinwazyjne krople, chociaż tutaj wspomniana woda morska czy euphorbium, albo te co ci pomagają i o których pisałaś i szukaj pomocy u lekarza, bo z zatokami nie ma żartów.
A co do tego anginowca, to wyszukałam na Allegro i zamówiłam
Taki, a czy dobry to okaże się jak zaczne z nim eksperymentować
moniapog Początkująca
Dołączyła: 09 Lut 2010 Posty: 6 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-31, 18:11
zatoki to nieciekawa sprawa
Jezeli chodzi o katar to my stsujemy hemeopatyczny środek euphorbium
zatoki to bardzo poważna sprawa, dobre są różne leki wziewne. do tego polecam Telfast120. ja mam o tej porze problemy z katarem siennym, zaczelam brac telfast i jak ręką odjął.
katarek sienny - skąd ja to znam. Własnie zaczęła pylić brzoza masakra , wszyscy mi sie pytają czy spotkało mnie jakieś nieszczęcie bo cały czas lecą mi łzy z oczu. No i ten katarek. Wyczytałam że euphorbium który brałam przy ostatnim przeziębieniu też się sprawdza przy alergiach. Zaczęłam stosować od wczoraj, wydzielink jakby troszkę mniej Niech juz będzie zima
Alergicy mają przerąbane. Jak jedno przestanie pylic to drugie przyatakowuje, i jak tu normalnie funkcjonować, że juz nie wspomne o wyglądzie. Bo w tym okresie wszystko można o mnie powiedzieć tylko nie to że jestem pociągająca. No chyba że ktoś ma na mysli mój cudowny katarek Pewnie że sobie radze - amertil, wapno, do noska euphorbium, ale to przynosi ulgę, niestety piękności ze mnie nie czyni
uwaga na amertil, mozna po nim przytyc. ogolnie leki z cetyryzyna i loratadyną sprzyjają tyciu. no i do tego przymula delikatnie.
jak pisalam wyzej, moje odkrycie roku to Telfast120 zero kataru, przymulenia etc.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum