super... kumpel mi zepsuł całe urodziny.. Stwierdził, że nie przyjdzie,bo POKŁÓCIŁ SIĘ Z MOJĄ PRZYJACIÓŁKĄ. Pożarli się strasznie [obiektywnie mówię, że z jego winy], no ale mimo wszystko, nie żeby to były MOJE urodziny czy coś

jeszcze stwierdził,że mi może
wysłać prezent na naszej klasie. No normalnie, w życiu bym nie pomyślała, tym bardziej, że kiedyś był moim przyjacielem, ostatnio jakoś się to pokruszyło, bo on poszedł do liceum i mniej czasu, praktycznie brak

Ale mimo wszystko, od tej strony go nie znałam.. jeszcze zachowywał się tak, jakby to było nic takiego, po prostu, jakby mu totalnie wisiało, czy ja mam te urodziny czy nie.. Nie wiem, jego wybór, ale poczułam się strasznie

a ostatnio już miałam taki świetny humor, a teraz się okazało, że tak naprawdę wcale nie wiem, kim są moje najbliższe osoby.. Brat w ogóle mnie 'zdradził', obiecał nie mówić pewnej rzeczy a powiedział, do tego olał mnie przy swoich [lepszych

] znajomych.. Ech.. sorry, że się tu tak żalę, ale naprawdę