moja torebka powinna być bez dna - już jest duża a wydaje się, że ciągle za mała

z domu nie ruszam się bez:
pomadki (Bebe Classic bo pięknie pachnie i świetnie nawilża) - nie mogę się obejść bez pomadki, moje usta muszą być zawsze nawilżone bo inaczej mam wrażenie, że są suche i wyglądają fatalnie
pudru w kamieniu (Maybelline Dream Mat) - moja skóra lubi się błyszczeć, ale ja tego nie znoszę i bez pudru czuję się jak bez pomadki
antyperspirantu (Nivea) - lubię się odświeżyć, szczególnie w pracy i jak prosto po idę zabalować
perfum (tych, których użyję rano) - wkurza mnie, że muszę nosić duże flakony, powinnam mieć każdy mój zapach w standardowym flakonie i w penie, do torebki, tylko że mnie nie stać na taki wydatek
gum do żucia (Orbit zielonych lub takich, które znajdę w sklepie i chcę spróbować

) - to chyba jasne
chusteczek higienicznych (Zewa Kids - uwielbiam te male paczuszki i fajne opakowanka

) - zawsze się przydają, także przynajmniej jedna paczka musi być a jak nie ma to umieram
tamponów (tylko O.B.) - nigdy nie mam bladego pojęcia, kiedy odwiedzi mnie mój "przyjaciel" bo nie śledzę swojego cyklu, więc w tym temacie muszę być zawsze przygotowana
nie ruszam się z domu także bez:
blaszanego pudełeczka po cieniach do powiek z Avonu
z tabletkami - zawsze muszę mieć przy sobie choć jedną tabletkę
Ketonalu, bo mam dość silne bóle miesiączkowe, do tego
Persen i
Aspirynę, której rzadko używam bo poza bólami miesiączkowymi i rzadziej niż sporadycznie bólami głowy czy brzucha nie mam problemów (dlatego Aspiryna zwykle służy jako pomoc dla innych, którzy są ze mną i nie mają tabletek),
Espumisan i
Rennie (ostatnio mam potworną zgagę, to pewnie od lekkiej zmiany w żywieniu
oraz bez:
plasterków z opatrunkiem (Viscoplast z Kubusiem Puchatkiem

), portfela, książki albo i dwóch, terminarza i ukochanego pióra Parkera (na naboje wydaję fortunę, bo dużo piszę), ładowarki do telefonu i mp3-ki, samej mp3-ki (którą noszę w kieszeni) i identyfikatora firmowego