Tak jak w temacie. Ciekawi mnie, czy preferujecie jakiś konkretny styl ubierania, czy raczej stawiacie na różnorodność. Przywiązujecie uwagę do tego, co jest akurat modne, czy wiecie po prostu w czym dobrze wyglądacie i nowe trendy nie mają szczególnego wpływu na zmiany w Waszej szafie? Mam nadzieję, że podyskutujemy sobie tutaj o ciuchach i trendach godnych uwagi, o tym, co ostatnio bardzo nam się spodobało, w sklepie, w prasie, czy po prostu co same byśmy chciały kupić, ale nie możemy na to trafić w żadnym sklepie.
Może ja zacznę
U mnie to jest tak, że podobają mi się konkretne rzeczy i zupełnie nie patrzę, czy są to ubrania modne teraz, czy 5 lat temu. Kwestią priorytetową w ciuchach jest dla mnie ich wygoda i to, by były praktyczne. Zdarzało mi się kupić piękne ubrania, które potem rzadko nosiłam, bo były po prostu bardzo niepraktyczne. Teraz staram się porządnie zastanowić, zanim kupię coś, czego praktyczności nie jestem pewna. Lubię styl sportowy, dłuższe koszulki, jeansy z lekko rozszerzanymi nogawkami, chociaż niektóre zwężane też mi się podobają. Bluzy z kapturem, najlepiej takie dłuższe, polary (nie ma to jak miękki, puszysty polar zimą ). Lubię adidasy. Cenię je za wygodę i w miarę możliwości staram się je łączyć ze wszystkim, z czym się tylko da (no, może z wyjątkiem spodni na kant i lekkich sukienek).
Uwielbiam zieleń, fiolet, brąz, ostatnio bardzo polubiłam odcienie szarości i ciemny niebieski, powoli też zwracam uwagę na odcienie miodowe i musztardowe.
Podobają mi się stylizacje z domieszką vintage, retro, ale w pewnych granicach - by nadal wyglądało to na współczesne ubranie z oryginalną inspiracją. Myślę, że osoba, która dobrze się czuje w danym ubraniu będzie automatycznie lepiej w nim wyglądać, naturalniej się poruszać i zachowywać. Pewnie dlatego unikam wielu ubrań i styli, które mi się u innych podobają, ale nie pasują do mnie.
Z ostatnich inspiracji muszę wymienić dłuższe płaszcze z paskiem w ciekawych, głębokich kolorach, długie wełniane golfy, ciepłe wiązane kardigany, grube rajstopy, getry w odcieniach szarości, albo granatowe. Bardzo podobają mi się wzorzyste chusty, długie szaliki w intensywnych kolorach, czarne i brązowe oficerki na płaskiej podeszwie lub lekkim obcasie, z okrągłymi noskami.
No dobrze, trochę się rozpisałam, mam nadzieję, że Wy również dodacie coś od siebie i wątek się rozwinie
Pomogła: 5 razy Dołączyła: 28 Sie 2008 Posty: 759 Skąd: racek ^^
Wysłany: 2009-01-21, 07:41
No ja raczej ubieram się w to, co mi się podoba, jeśli coś jest modne a wg. mnie paskudne (np.dzwony ) to tego nie ubiorę
ale to, co mi się podoba, często pokrywa się z tym , co modne, np. rurki czy bluzki - motyle. Ale, jak już mówiłam,jeśli mi się coś nie podoba/źle się w tym czuję to nie ma szans żebym to kupiła...
Ubieram się w różnym stylu, ale można to zakwalifikować jako miejski chyba
Co do rzeczy, które mi się podobają, a nie umiem na nie trafić :
-oldschoolowa bluza adidasa (tzn. znalazłam, ale za 360zł, a to niestety przekracza moje możliwości )
-spódnica granatowa/czarna do kolan w grochy (niby wszędzie tego pełno, ale spróbuj ją znaleźć! Zdecydowałam się nie kupować na allegro, bo boję się złego rozmiaru.Ale może teraz, gdy już wszędzie wejdą wiosenne kolekcje to też się pojawią)
-szara kamizelka jeansowa (bo ja mam takie zrywy, jak już coś przestaje być modne i schodzi ze sklepów to mi się podoba)
Co do rzeczy, które mi się podobają, a nie umiem na nie trafić :
-oldschoolowa bluza adidasa (tzn. znalazłam, ale za 360zł, a to niestety przekracza moje możliwości )
-spódnica granatowa/czarna do kolan w grochy (niby wszędzie tego pełno, ale spróbuj ją znaleźć! Zdecydowałam się nie kupować na allegro, bo boję się złego rozmiaru.Ale może teraz, gdy już wszędzie wejdą wiosenne kolekcje to też się pojawią)
-szara kamizelka jeansowa (bo ja mam takie zrywy, jak już coś przestaje być modne i schodzi ze sklepów to mi się podoba)
..i chyba tyle
Za takimi bluzami adidasa to warto patrzeć w lumpeksach - moja siostra raz dorwała oldschoolową bluzę, ale Pumy. Możliwe, że znalazłabyś taką również w jakimś outlecie ze sportową odzieżą, jest to ciekawa opcja szczególnie wtedy, gdy zależy Ci na odzieży nowej, ale w niższej cenie niż regularna.
Z tym kupowaniem na aukcjach to dobrze Cię rozumiem - sama mam duży problem z ciuchami i jak coś kupię przez net to różnie bywa, kupiłam już w ten sposób kilka rzeczy, w których potem nigdy nie wyszłam na miasto, ale kupiłam na aukcjach również takie, które są naprawdę świetne, a w zwykłych sklepach nie widziałam nawet podobnych.
A kamizelkę jeansową to i ja chyba niedługo kupię - mam sporo dłuższych topów i koszulek, do których taka kamizelka mogłaby nieźle wyglądać.
Ja mysle, ze mam dosc mieszana szafe..
jednak wszystko jest w granicach praktycznosci chyba
Ubrania mam raczej pod styl zycia kupowane, czyli jezeli jestem akurat ksiegowa to kupuje koszule i zakiet, jesli chodze do szkoly to czarne rurki i sweterki, a jak ide na impreze to kupuje cos swiecacego ;)
Mam wszystkiego po trochu. Dobrze czuje sie w ubraniach klasycznych, takich powaznych i w adidaskach lub japonkach w lecie w polaczeniu z sukienka czy jeansami.
Po domu lubie styl swobodny:D hehe czyli np ubrania kupione w hausie.
Jednak mimo wszytsko nie mam duzo rzeczy. Mialam kilka bluzeczek to dokupilam sobie 3 rzeczy do tego i mam 7 strojow roznych ktore zrobic moge z 5rzeczy np.
Natchnienie zdobywam z pokazow, filmow, ulicy ;))
czasami mysle ze jestem troche oryginalna i nie sciagam wszystkiego z manekinow w sklepie ;) chociaz i one sa inspiracja;)
(...)...) - szara kamizelka jeansowa (bo ja mam takie zrywy, jak już coś przestaje być modne i schodzi ze sklepów to mi się podoba)
mam dokładnie tak samo, jak Ty nocandy są takie rzeczy w modzie, że jak wejdą to nie od razu mi się podobają, tylko dopiero jak zaczynają "przekwitać" to sie do nich przekonuję
styl ubierania się mam przeciętny, czyli: zawsze jeansy (z wyjątkiem tych wyjątkowych chwil, w których wkładam materiałowe, błyszczące spodnie na imprezę, spodnie w kant na jakieś elegackie wyjście, spódnicę lub - jeszcze rzadziej - sukienkę, czy... spodnie od pidżamy ), klasyczne sweterki, bluzki i bluzy. z t-shirtów lubię bokserki, nie noszę szortów -- chyba, że jadę gdzieś, gdzie jest mega-gorąco, np. do Grecji -- a wspomniane juz sukienki i spódnice zakładam tylko wtedy, jak ktoś mi rozkaże i przy okazji przystawi pistolet do głowy z butów to baleriny, saszki i sportowe, rzadko widuje się mnie w butach na obcasach
_________________ kocham Cię i tęsknię - na pewno wiesz, jak bardzo...
Kochasz nowości. Wszystko co powstaje w nowym millenium jest dla ciebie piękne i wartościowe. Wierzysz, że moda powinna szokować, makijaż prowokować, a fryzura często się zmieniać. Lubisz, gdy ludzie zwracają uwagę na twój wygląd. Jesteś spontaniczna, kreatywna i chętnie eksperymentujesz. Szukasz nowych materiałów, fasonów i metalicznych, zdecydowanych kolorów. Gdy wchodzisz do kawiarni, w której umówiłaś się z przyjaciółmi, wszystkie głowy odwracają się w twoją stronę. Uwielbiasz zakupy, a wyszukiwanie modnych ubrań traktujesz jako wyzwanie i... przygodę.
Można cię porównać do: Gwen Stefani, L'il Kim, Rachel Leigh Cook
zrobiłam sobie ten test i wyszło mi to samo co Tobie, Darish, ale nie czuję, żeby ta odpowiedź do mnie pasowała
zresztą ubieram sie tak, jak kasa mi na to pozwala i figura, bo gdybym miała więcej kasy i inną figurę to ubierałabym się troszkę inaczej niż teraz jednak
_________________ kocham Cię i tęsknię - na pewno wiesz, jak bardzo...
Mi wyszło, że mój styl jest naturalny, ale myślę, że te pytania nie wyczerpują do końca kwestii i choć odpowiedź po części się zgadza, to jednak nie całkowicie. Naturalność ma się wiązać w tym przypadku z nie wystawaniem poza szereg i nie zwracaniem uwagi swoim ubiorem. Fakt, formy moich ubrań są raczej proste, ale lubię intensywne kolory, albo dodatki, które zwracają uwagę. Mam np. czapkę-uszankę obszywaną sztucznym futerkiem i ona raczej zwraca uwagę, podobnie jak niektóre moje torebki, nadruki na koszulkach, czy ulubiony kapelusz ;)
Z tego co się orientuję, moja figura to gruszka - biodra są szersze niż góra, albo raczej powinnam napisać, że ramiona mam bardzo wąskie i przez to biodra wydają się szersze Mam spore problemy ze znalezieniem bluzek, koszul, swetrów - większość jest za szeroka w ramionach, rękawy u góry są za luźne. Ostatnio mierzyłam w H&M sweter w rozmiarze XS - wisiał na mnie smętnie jakby to było XL. Dlatego wypatruję rzeczy elastycznych, które się rozciągają i przystosowują do sylwetki, ale o takie jest trudno, szczególnie w przypadku ubrań na zimę.
Pomogła: 2 razy Dołączyła: 11 Sie 2008 Posty: 1095 Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-01-22, 09:16
mi też wyszedł awangardowy
co do stylu to preferuję spodnie, dzinsy, materialowe też, ale nie lubię spodni w kant i nie załozyłabym ich nawet za dopłatą, kojarzą mi się z moherowymi beretami. spódnice polubiłam dopiero jakiś czas temu, bo nigdy ich nie lubiłam nosić.
bluzki, sweterki
buty - na co dzień jakieś na niskim obcasie, nie lubię butów na płaskiej podeszwie, jakoś mi się w takich źle chodzi
Zgadzam się z Kim, też nie lubię spodni na kant :) Na co dzień uwielbiam jeansy i adidaski, najwygodniejsze. Ale mam też takie dni, że lubię sobie założyć szpileczki, czy bluzkę z większym dekoltem. Nie mówiąc oczywiście o kozaczkach na zimę. Także mój styl jest różnorodny :) Noszę to, co mi się podoba i to, na co w dany dzień mam ochotę :)
_________________ Dobry wygląd jest wyrazem szacunku dla innych, a przede wszystkim dla nas samych.
Zgadzam się z Kim, też nie lubię spodni na kant :) Na co dzień uwielbiam jeansy i adidaski, najwygodniejsze. Ale mam też takie dni, że lubię sobie założyć szpileczki, czy bluzkę z większym dekoltem. Nie mówiąc oczywiście o kozaczkach na zimę. Także mój styl jest różnorodny :) Noszę to, co mi się podoba i to, na co w dany dzień mam ochotę :)
Ja mam jedną parę eleganckich spodni i też nie noszę, ale marzą mi się takie grubsze, wełniane, w jodełkę, albo jakąś ciemniejszą kratkę... Raz mierzyłam takie, ale były za duże :/
Aktualnie potrzebuję jeansowych rurek, kupiłam oficerki, ale nie mam żadnej pary spodni, które ew. możnaby nosić w butach, a nie wykładać nogawki na nie. Idę na zakupy, może coś akurat znajdę - przy okazji rozchodzę te nowe buty, bo przesiadłam się z adidasów i czuję się conajmniej dziwnie
Pomogła: 5 razy Dołączyła: 28 Sie 2008 Posty: 759 Skąd: racek ^^
Wysłany: 2009-01-29, 15:30
Greenland, rurek wszędzie pełno, niby miały zostać wyparte przez dzwony i szwedy, ale dzielnie się trzymają i chwała im za to, bo kocham rurki, szczególnie takie 'skinny'
Greenland, rurek wszędzie pełno, niby miały zostać wyparte przez dzwony i szwedy, ale dzielnie się trzymają i chwała im za to, bo kocham rurki, szczególnie takie 'skinny'
No niby wszędzie pełno, ale ja jeszcze nie znalazłam takich co bym jakoś w nich wyglądała. Ostatnio mierzyłam cudne, ciemnozielone, ale jakoś dziwnie się układały. A tak by mi pasowały do fioletowego płaszcza...
A torebka zwraca uwagę - jak ktoś lubi takie oryginalne dodatki i ma pasujący styl to czemu nie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum