yoana30 Coś już napisała
Dołączyła: 07 Maj 2009 Posty: 21 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-04-08, 14:12
heh, z facetem u lekarza jest taki dowcip Raczkowskiego i przyznaję że coś w tym jest :) sama mam dwóch facetów w domu i wiem ile nieraz trzeba się nagłowić żeby namówić go do pójścia z głupią grypą a co dopiero z czymś takim... też myślę że warto na jakiś czas odłożyć temat, może to tylko jakieś przejściowe problemy, spadek kondycji i wystarczy trochę czasu, dużo ciepła, dystansu i wyrozumiałości?
Oczywiście, że tak. A jeśli chodzi o pytanie, dlaczego mężczyzna nie chce iść do lekarza, nawet ze swoją ukochaną... Odpowiedź jest prosta... Postaw się w jego sytuacji i sama pomyśl, czy nie czułabyś się źle ze świadomością, że coś "z Tobą jest nie tak" i Twój ukochany chce, byś poszła do lekarza. Jestem pewna, że byłabyś wściekła, zła i obrażona na cały świat... Ja przynajmniej sama bym tak zareagowała.
_________________ Dobry wygląd jest wyrazem szacunku dla innych, a przede wszystkim dla nas samych.
Dołączyła: 15 Maj 2009 Posty: 34 Skąd: Poznań,W-wa,Gdańsk
Wysłany: 2010-04-08, 22:05
No przyznam Ci Pati rację, choc z drugiej strony po dłuższym zastanowieniu cieszyłabym się, ze o mnie myśli, opiekuje sie mną i troszczy sie o mnie.
A tak odnosnie głównego problemu to w weekend mamy zaplanowany wyjazd i mam nadzieje, ze nowe warunki :) plus jakies ziolka rozwiażą jakos problemik :)
Jastre powiem tak:
Kazdy ma jakis znajomych albo nasi znajomi maja znajomych. Wiem ze viagra moze byc krepujaca ale po to zostala stworzona. Malo tego po takiej viagrze chlopak moze odzyska wiare w siebie bo w rzeczywistosci problem tkwi w glowie. Na Twoim miejscu popytalbym znajomych (takich prawdziwych) czy nie maja dojscia gdzies w aptekach aby zdobyc ze dwie tabletki i po polowce dawkuj chlopakowi do herbaty (przed zblizeniem), czy innych plynow (normalnie tak jak sie dawkuje chorym, ktorym wydaje sie ze nie sa chorzy). Temat jest naprawde sliski i powazny ale wg mnie zadne ziolka nie pomoga tak skutecznie jak viagra.
temat na czasie widzę i dołącze się do dyskusji, bo znam to z doświadczenia ,na własnej skórze, dywagacje na ten temat zmienią sie u każdego gdy to doświadczy osobiście,
nie będe pisać co mój mąż przeżył próbując różnych specyfików, maxigra, penigra, i te inne które zawierają -syldenafil- odpadają bo mąż ma za niskie ciśnienie i za bardzo niebezpieczne dla niego - i w końcu po różnych perypetiach, czasem nerwowych czasem śmiesznych skończyliśmy na Falumaxie w przenośni i dosłownie nie żaden reklamowany super środek ani słynna viagra tylko zwykły naturalny lek bez recepty a do tego długie rozmowy i experymenty co działa a co nie
wiele mogłabym napisać na ten temat ale już tyle się namyślałam, na rozmawiałam , że mogłabym napisać długi esej
a podstawą jest rozsądek i dobra znajomość partnera
_________________ "Zasypiać i budzić się przy kochanej osobie to tylko ułamek szczęścia. Dopełnieniem jest zagospodarowanie reszty."
Dołączyła: 06 Cze 2009 Posty: 23 Skąd: gdzieś jest
Wysłany: 2010-04-22, 11:30
Też mi się wydaje, że jeśli problem się powtarza to najlepiej wybrać się do specjalisty, a nie kombinować z przemycaniem viagry w herbacie (choć jeśli już chcesz iść w tę stronę, to może lepiej spróbować z vizarsinem - jest biały więc zawsze może robić za jakąś witaminkę ;) Zgadzam się że powinniście razem pokonywać problemy, także ten - na pewno będzie to z korzyścią dla Waszego małżeństwa!
yoana, a propos Marka Raczkowskiego to z lekarzem było coś takiego ,nie wiem czy o tym mówiłaś. Swoją drogą ten pan ma kapitalne poczucie humoru
a ja uważam, że w żadnym z kroków nie powinno się znaleźć potajemne podanie mężczyźnie viagry lub innego leku zwiększającego potencję
nie znam całej sytuacji, ale zakładam, że relacje pomiędzy takim chłopakiem a jego dziewczyną są b. bliskie. więc moim zdaniem zwyczajna, serdeczna rozmowa, bez żadnych dziwnych wstępów czy wykręcania rąk ze zdenerwowania. ewentualnie jakieś bardzo na luzie rzucone hasło, że przeglądało się ostatnio net i pisali tam o takich to a takich pastylkach (odradzam używanie terminu "lek"). ważne, żeby ten chłopak poczuł, że jest to coś naturalnego, co naprawdę może się wydarzyć w każdym związku, a nie jakaś wstydliwa i dziwaczna niedyspozycja, za która partnerka jest zła lub zawiedzona.
poza tym trzeba wspierać faceta, pomagać mu przy zbliżeniach jak tylko można, ale nie naciskać. polecam też seksuologa, bo problem zapewne tkwi w psychice, ale nie mam pomysłu, jak podsunąć taki pomysł mężczyźnie, żeby nie pomyślał, że uważamy go za chorego, że jest z nim coś nie tak i że musi się z tym "problemem" do "lekarza" itp.
niewiele pomogłam, ale chciałam zaznaczyć, że nie pochwalam robienia czegoś w tajemnicy przed chłopakiem. jeśli by się wydało, że dajesz mu w tajemnicy tabletki na wzmożenie potencji (nie mówię, że się wyda, ale jeśli tak by się stało) to chłopak raczej nie byłby zadowolony. ja bym na jego miescu nie była
_________________ kocham Cię i tęsknię - na pewno wiesz, jak bardzo...
Andromeda15 Początkująca
Dołączyła: 18 Cze 2010 Posty: 7 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-07-19, 15:49
To może być z powodu stresu lub innego czynnika. Może przejdzie z czasem. Jeśli nie to mogą być zaburzenia Erekcji. Wtedy trzeba iść do lekarza chociaż w tych sprawach to napewno nie bedzie przyjemna wizyta
Zgadzam sie, że pierwszy krok to powinna być rozmowa. Zazwyczaj takie problemy maja swoje podłoże w psychice. Seksuolog to raczej etap końcowy, jesli problem nie rozwiąże się samoistnie. Jakis naturalny środek na wspomaganie tez nie jest złym pomysłem, np. natursteron. Spokój i zrozumienie to najlepsze podejście do problemu.
KROPA Początkująca
Dołączyła: 22 Gru 2010 Posty: 5 Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-12-22, 16:54
cynk, magnez + witaminy
Stres czy też zmęczenie wpływają jego formę.
Bicie konia powinien odstawić na bok. Dobrze się odżywiać.
Sport dość fajnie podnosi naturalny poziom testosteronu, wydolność organizmu też się zwiększa.
Do tego jeszcze BIOSTEROL coś jakby testosteron ale naturalny (bodajże z roślin do kupienia w siłowniach).
Można brać testosteron ale on jest na receptę i musi go przepisać lekarz. Ogólnie tylko w przypadku konkretnych schorzeń. Często jest w tabletkach a najlepszy wstrzykiwany.
Na receptę gdyż to jest dość groźny dla organizmu. Może on przestać go produkować gdy uzna że z zewnątrz ma go znacznie więcej niż potrzeba. Na ogół lekarze przepisują ampułki na jeden miesiąc nie więcej.
Czasami słychać o miękkich fujarach u strongmenów - wydaje mi się że to właśnie od przedawkowania różnych środków co skutkuje zniszczeniem organizmu.
W przypadku BIOSTERONU zaznaczone w ulotce by brać przed wzmożoną aktywnością fizyczną i nie przekraczać dawki.
Testosteronu nigdy nie brał.
Wydaje mi się że jak zacznie się trochę więcej ruszać co poprawi jego krążenie jak i samopoczucie a do tego dostanie cynk i magnes to będzie znacznie lepiej.
Pamiętaj że większość dzieje się w jego głowie. Stres związany z pracą czy szkołą cholernie źle wpływa na zdolność.
Poczytaj trochę o naturalnych afrodyzjakach, działają również na mężczyzn. Chodzi mi o składniki potraw. Na mojego działa Cynamon i czerwone słodkie wino - małe ilości.
Chyba najważniejsze w tym problemie jest to, żeby być bardzo delikatną, bo faceci mają na tym punkcie powiedzmy, że małą jazdę i jeśli poczują, że tracą męskość to o depresje bardzo łatwo, więc doradzałabym naszą wspaniałą kobiecą delikatność. Na seksuologa jest zdecydowanie za wcześnie moim zdaniem.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum